Image Hosted by photobucket.com

czwartek, 27 grudnia 2012

Na wojewódzkiej komendzie policji//Z pamiętnika Kaoru (02/?)

... I po świętach <jupi>. Cieszę się, że ten okres tak szybko przeminął, pisałam już, że nie lubię tego klimatu świątecznego. W tym roku wigilia była bardzo miła, bo zjawił się na nią mój brat ze swoją rodzinką. Jejku, mój bratanek tak szybko rośnie, że naprawdę jestem w szoku. A taki słodki z niego szkrab, że o ja cię <3. Już ma półtora roczku, a taki rozrabiak, że było trzeba trzymać go z dala od choinki, bo rozbił dwie bańki na niej. Później jeszcze siostra z mężem się pojawili i ogólnie było bardzo fajnie, bo to pierwsza wigilia od dawna, kiedy święta spędzili w kraju. No więc, w tym roku raczej nie mam, co narzekać.

Wciąż walczę z wyglądem bloga. Póki co, nic ciekawego mnie nie tknęło. Na razie wstawiłam kotka do zabawy, spodobał mi się ten gadżet, no więc kto chce, to niech się z nim pobawi. Uroczy jest. Aa, no i póki, co toczę walkę z playlistą na bloga. Może wkrótce uda mi się ją uaktywnić, bo męczę się, jak wgrać na nią własne utwory, a nie te, co mi proponują ;).

Ok, już nie schodzę na tematy oboczne, tylko przechodzę do sedna sprawy XD.

niedziela, 23 grudnia 2012

(メリークリスマス)Merīkurisumasu// Wesołych Świąt!!

Piszę dzisiaj, bo nie wiem, jak to będzie jutro. Ogólnie, tak szczerze mówiąc, chciałam wcześniej coś napisać, no ale wiadomo. Święta są świętami i nic na to nie poradzę, mimo że ich nie lubię już od przeszło dwóch lat. Jakoś przestało mnie już cieszyć to ubieranie choinki, pieczenie ciast i.t.p. Nie wiem, po prostu nie czuję tego świątecznego nastroju, który czuć powinnam i jedynie, co z tych świąt, to to że jest wolny czas. I tyle, jak dla mnie. W końcu będę mogła przysiąść nad pracą maturalną i chociaż przeczytać te trzy książki, które leżą mi na szafce i czekają, wołają, by w końcu je tknąć. Trzeba w końcu coś ruszyć, bo do maja szybko zleci czas, ehmm <załamka>.

Zmieniłam szablon bloga, jak widać. Wciąż poszukuję czegoś fajnego do bloga, ale nie mogę nic znaleźć, albo wymyślić, by wyglądało fajnie. Te szablony tutaj są... słabe, że tak powiem. Na Onecie można było tworzyć własne, tutaj nie bardzo. No ale może w końcu coś mi się uda stworzyć, jak tak się pobawię tym dłużej. Tylko najpierw muszę znaleźć czas i chęci, bo ostatnio jakiś leń mnie dopadł.


czwartek, 20 grudnia 2012

//Teraz powolne, blade światło księżyca błyszczy w twoich łagodnych oczach//(滴草由実)Yumi Shizukasa- (花篝り)Hana kagari

Tknęło mnie, to więc piszę dzisiaj. Aktualnie siedzę sobie w domu, nie poszłam do szkoły. Sporo osób z mojej klasy wybrało się na wagary do Krakowa na łyżwy. Z tego, co widziałam tak pisali na fb w grupie klasa. Ciekawe, czy im się udał ten wyjazd. Bo znając moją niezgraną klasę różnie bywa, no więc... Jutro wigilia klasa, też nie idę na nią. Justyna i Magda też nie... Btw idzie połowa klasy na nią. Śmiać mi się chciało, jak wczoraj wychowawczyni się spytała ile osób idzie, a gdy jej się powiedziało, że tylko dziesięć, to się pyta, co tak nagle przestaliśmy się lubić. Wow, wczesna jest, nie powiem. My się nie lubimy już od pierwszej klasy, ale dobra, mniejsza z tym. Taka wychowawczyni, co ma serio gdzieś swoją klasę, jej problemy, a gdy przychodzi na lekcje, to jakby robiła łaskę, że przyszła. Masakra.... Trzeba przeżyć jeszcze jakoś do kwietnia. Wytrzyma się w tej szkole, jak się wytrzymało trzy poprzednie lata. Ehm <ściana> Po co polazłam do technikum? 

Jeszcze wczoraj z Justyną i Magdą szukaliśmy jakieś fajnej figurki z motywem książki. Chcieliśmy zrobić prezent dla p.Andrzeja, naszego bibliotekarza. Zawsze na przerwach u niego przesiadujemy, albo się ucząc, bo tam spokój, albo tak sobie porozmawiać z nim. Taki kochany człowiek z niego, że naprawdę. Zawsze nas częstuje ciastkami i czekoladą. Mi często brakuje cukru w organizmie, przez co czuję się słabo i chce mi się spać. Dzięki p.Andrzejowi nie muszę biegać do sklepiku i stać w tej kolejce po snickersa xD. Ale kurcze, głupio, bo nic takiego nie znaleźliśmy, wszędzie tylko aniołki i takie świąteczne pierdółki. Chociaż nie... był taki fajny krasnal z książką, ale za 32 zł ;|.

Ostatnio mam mega fazę na "Kryminalnych" <33. Tzn, zaczęłam ich oglądać jakoś w czerwcu, ale strasznie opornie mi szło oglądanie, bo szkoła, koniec roku wtedy był i.t.p. Jakiś czas temu zaczęłam trzeci, coś czuję, że od przyszłego tyg polecę z czwartym. Piąty dopiero ściągam, ale brak transferu na chomikuj i chyba będę musiała poprosić mamę o wysłanie sobie smsa z jej komórki. Przedwczoraj obejrzałam podrząd trzy odcinki, wczoraj dwa. Z tej racji, że sprawa była podzielona właśnie na dwa odcinki, no więc od razu włączyłam następny. Ogólnie strasznie spodobał/y mi się ten odcinek/ki, bo sprawa była prowadzona w Krakowie. Tak nawiasem mówiąc, bardzo ładnie pokazali Kraków, zwłaszcza rynek. Nie spodziewałam się, że to miasto, które leży tak blisko mnie, może być aż tak piękne. W sumie znam je od dziecka, więc dla mnie wydaje się być zwyczajnym miastem, ale wczoraj, widząc je na ekranie, ujrzałam je od innej strony. 

Ok, widzę, że się rozpisałam strasznie nie na temat. Powinnam raczej zrobić drugą notkę "Z pamiętnika Kaoru" XD.
 

wtorek, 11 grudnia 2012

Z pamiętnika Kaoru (01/?)

Nic mi się nie chce. Aktualnie przed sobą mam otwartą książkę do WOS-u i od dwóch godzin próbuję się uczyć, jednak mój leń jest na tyle duży, że nie jestem wstanie go wypędzić z siebie kawą i czymś słodkim. W sumie tego nie jest znowu, aż nie wiadomo ile, ale patrząc na te strony, to odechciewa mi się nawet to przeczytać. Nie lubię polityki, więc może dlatego tak ciężko mi się jest za to zabrać. Tak w ogóle to brak mi motywacji, do wszystkiego. Najchętniej bym słuchała muzyki, albo siedziała w ciszy i gapiła się w sufit. To chyba ta pogoda, strasznie na mnie działa. Tęsknie za ciepłem i za słońcem. W sumie i z jednej strony fajnie, że jest ten śnieg, bo nadaje klimat. Bez niego byłoby straszna szaro i jakoś tak ponuro. I chyba jeszcze gorzej działaby na mnie ta pogoda. Mimo wszystko ja chcę już wiosnę ;).

Do matury powinnam się uczyć. Ale też brak chęci i robię wszystko, byle uciec od nauki. Nie dobrze, nie? Znając życie zacznę się uczyć przed samą maturą i wtedy będzie stres, narzekania na samą siebie i "Dlaczego się wcześniej nie uczyłam, no czemu?" Jakiś czas temu byłam w bibliotece wypożyczyć książki, które przydadzą mi się do prezentacji. Mój temat to:"Motyw anioła w literaturze, sztuce i w filmie". Jeżeli znacie jakieś filmy o aniołach, to byłabym wdzięczna za podesłanie tytułu, bo ja nie znam w zasadzie chyba żadnego -.-. Ogólnie moja szkoła jest tak wspaniała, że pokłony bić czołem o podłogę, naprawdę. Wymyślili, że musi być TYLKO polska literatura, zagraniczna nie wchodzi w grę. Prawda, jaką mam wspaniałą szkołę? A kanon lektur obejmuje przecież zagranicznych autorów.


sobota, 8 grudnia 2012

//'Nie jesteś sam', usłyszałem wtedy od Ciebie// (亀梨和也) Kamenashi Kazuya- (愛しているから)Aishiteiru kara


Buuu.... ;| Załamałam się i to dosłownie <płacze>. Ja i tak nie nastawiałam się na to, że zdam za pierwszym razem egzamin praktyczny na prawo jazdy, no ale żeby na łuku oblać to totalna porażka jest. Ale coś czułam, że łuk mi nie pójdzie, bo wczoraj na jazdach wjechałam, aż ze trzy razy w ten cholerny pachołek, a na poprzednich jazdach tak dobrze mi szło. Byłam tak zestresowana, że siostry się bały, że wyzionę im tam ducha zaraz. Egzamin teoretyczny dobrze mi poszedł, bo miałam zero błędów, co w ogóle mnie zaskoczyło na maxa. Wczoraj, gdy jeszcze rozwiązywałam testy, to owszem, zdarzało mi się, że miałam 0,1,2 błędy, ale i czasami po 5, czy nawet i 8 XD. Nie no, smutno mi było, że oblałam ten cholerny łuk, tak bardzo, że jak wyszłam z samochodu, to płakałam. No cóż, zdarza się... ale, żeby łuk oblać? Porażka totalna ;|.

Ostatnio bawiłam się bannerkami, zrobiłam ze dwa, ale postanowiłam umieścić ten, co jest teraz. Bo po pierwsze: świąteczny, a po drugie: według mnie wyszedł lepiej od poprzedniego. Na fb ukazała mi się nowa sesja Kame, no więc widząc go z tym płatkiem, czy z gwiazdką (Cokolwiek tam trzyma w łapkach) to od razu pomyślałam, że wstawię na bannerek. No i jest ;).