Image Hosted by photobucket.com

sobota, 22 lutego 2014

//Ty i ja byliśmy niemal jak księżyc i słońce// KAT-TUN - 4U

Tadaima !! XD. Nie spodziewałam się, że dziś wstawię notkę, no ale jednak tak wyszło, że ją wstawiam ;p. Od poniedziałku zaczęłam biegać. W sumie była tak śliczna pogoda, że grzechem byłoby przesiedzieć w domu. W dodatku zaczęłam ćwiczyć ciężarkami, które dla mnie jakiś czas temu zrobił brat. Jeszcze muszę pomęczyć go o ławeczkę do brzuszków, bo nie mam gdzie ich robić, ale to taki szczególik ;p. Myślę także o siłowni, ale obiecałam sobie, że jak wytrzymam miesiąc biegania, to wtedy pójdę na nią. Jeszcze chcę na strzelnicę... No, zobaczymy jak to będzie. Póki co, motywacja jest i niech zostanie tak jak najdłużej ;p.

A na dzisiaj piosenka KT, która od premiery "Kusabi" chodzi za mną i nie daje mi spokoju ;)). Co prawda u nas wciąż jest 22 luty, ale na japoński czas już jest 23, no więc są urodziny Kame <33. Życzenia, co do mojego ulubieńca zachowam we własnym serduchu ;p. Nie ma potrzeby ich pisać publicznie, skoro Kame i tak tego nie przeczyta. A notka zdaje się być idealna co dzisiejszego dnia, także dobrze, że na notkę wybrałam "4U" XDD.
 


środa, 19 lutego 2014

// Będę bogaty, będę szczęśliwy// Zeni Geba (銭ゲバ) / Money crazy. J-drama



 Gamagori Futaro od urodzenia był biedny. Jego ojciec był nieodpowiedzialnym człowiekiem i zostawił go wraz z chorą matką w długach. Z braku pieniędzy na leczenie jego matka umarła. Po śmierci matki pieniądze stały się obsesją Futaro - był w stanie zrobić wszystko, aby je zdobyć. Kilka lat później Futaro zostaje zatrudniony w stoczni "Mikuni". Spotyka tam córkę szefa, Midori, którą poznał w dzieciństwie, a także jej młodszą siostrę, która ma problemy z chodzeniem i tak jak on bliznę na twarzy. "Zeni" to określenie na pieniądza, "geba" pochodzi od niemieckiego słowa "gewalt" czyli "przemoc".

czwartek, 13 lutego 2014

私の天国 (Watashi no tengoku)~ My heaven. Rozdział czternasty: Trudne decyzje.

Heej ;) W końcu wróciłam i to w dodatku z nowym rozdziałem opowiadania. Miałam lekki dylemat, to przyznam. Wahałam się, czy rozdział nie podzielić na dwie części, gdyż wyszedłby z niego niezły tasiemiec, a tego nie chciałam. Także zdecydowałam się, że rozdział zostanie podzielony, no trudno się mówi. Założyłam, że druga część będzie miała identyczną liczbę rozdziałów, co pierwsza, ale jednak to się nie udało. No nic, najwyżej druga część będzie wzbogacona o dodatkowy rozdział ;)).

Do notek dołączyłam tzw reakcje. Takie coś wstawiłam głównie z myślą o leniach, którym nie chce się komentować, ale odwiedzają mojego bloga XDD. Choć przyznam, że komentarze bardziej cieszą, niż zaznaczenie "podobało mi się", czy coś w tym stylu ;).

wtorek, 4 lutego 2014

[SINGLE] Da- iCE - Shout it out (2014.01.15)

Hej ;) Ostatnio mam problemy ze zasypianiem, strasznie wkurzające to jest, ehh -.-' Bo co z tego, że położę się o 23, jak dopiero zasypiam gdzieś po 1, czy po 2. Za to rano z chęcią bym sobie spała i w ogóle nie chce mi się wstawać z łóżka, no ale w końcu trzeba XD. Całego życia w łóżku spędzić się nie da, niestety.  A szkoda, co nie? ;p. Ostatnio znowu wzięłam do ręki książkę mojego ulubionego pisarza Jo Nesbo <3. Ja go wprost kocham za tą serię kryminalną z Harrym Holle. Teraz czytam "Karaluchy" i zaczynając książkę, to zaczęłam się śmiać, bo natknęłam się na Azjatów. Ja to nawet w norweskim kryminale ich spotkam. Co prawda nie Japończycy, a Tajowie, ale grunt, że Azjaci i cała akcja toczy się w Tajlandii, także książkę czytam jeszcze z większą przyjemnością, niż dotychczas dzieła Nesbo ;p. Coś czuję, że gdzieś za dwa dni sięgnę po "Człowieka nietoperza". XD

Kiedyś obiecałam notkę o takich panach, którzy zrobili na mnie ogromne wrażenie, także dzisiaj nareszcie o nich <3. Szczerze mówiąc, nie słucham boysbandów, poza KT rzecz jasna. Da - iCE jednak ma w sobie coś takiego, co przykuło moją uwagę, zupełnie jak to miałam w przypadku KT. Po przesłuchaniu jednego od nich utworku chciałam czegoś więcej usłyszeć, tak więc przesłuchałam sobie ich dyskografię (póki co, dość skromna jest, ale mam nadzieję, że z czasem się ładnie wzbogaci) ;)).


sobota, 1 lutego 2014

//Ten rodzaj człowieka już nie istnieje // Yida Huang (黄义达) - Chou Nan Ren (臭男人)

Hej ~  Ostatnio przeszłam się do mojego technikum i odwiedziłam stare śmieci. Szczerze Wam powiem, że jak przez 4 lata nie lubiłam chodzić do tej szkoły, tak teraz zatęskniłam za nią. Dziwne, co nie? ;p Głównie posiedziałam w bibliotece u p. Andrzeja i pogadaliśmy, jak za dawnych czasów. Powiedziałam mu, że chciałabym pracować w bibliotece, lub gdzieś przy książkach XD. I wyszło w sumie tak, że nawet mogłabym sobie pracować w bibliotece w szkole, ale bym musiała pójść do Urzędu Pracy -.-'. Wielka szkoda, bo gdybym wzięła sobie staż, to od razu przepada mi renta, no i... nie jest zbyt kolorowo. A praca tzn "na czarno" w bibliotece odpada. Trochę przechlapane z tą rentą, ale póki się uczę, to do 25 roku życia przynajmniej mam jakąś kasę, ale gdybym chciała sobie dorobić, no to praca na umowę zdecydowanie odpada. No nic, trzeba coś kombinować, aby coś znaleźć ;p.

Dzisiaj padło na chińską piosenkę. W zasadzie przez czysty przypadek natknęłam się na nią, kiedy przeglądałam sobie foldery na dysku ze soundtrackami. Nie mam nic przeciwko chińskiej muzyce, pod warunkiem, że utworek jest naprawdę całkiem całkiem, a ten taki jest, także dlatego postanowiłam się nim podzielić. Kto oglądał tajwańską dramę: "Devil beside you" to powinien kojarzyć ten utworek ;)).