Image Hosted by photobucket.com

czwartek, 29 maja 2014

//Błądząc w labiryncie, próbuję uciec przed tym szarym snem// Kamenashi Kazuya (亀梨和也) - Bad dream

Heej~~ XDD. To znowu ja. Eej, weźcie mnie kopnijcie, albo co. Ostatnio jakoś nie mam motywacji. Chyba wena na dobre mi gdzieś umknęła i teraz nie chce do mnie wrócić. Nie wiem, czy się fochnęła na mnie, ani tym bardziej, o co jej może chodzić. Mam na myśli "wenę twórczą", czy jak to nazwać, w sumie nieważne. Chodzi o opowiadanie, którego prolog wstawiłam jakiś czas temu. Tyle razy ile chcę zacząć pisać pierwszy rozdział, tak nie jestem wstanie nic wystukać. Nie rozumiem tego. Choć opowiadanie mam już zaplanowane od początku do samego końca, to tak jakoś nie umiem tego wszystkiego zebrać do siebie i przelać na bloga. Frustrujące to strasznie potrafi być. Bo pisać lubię i choć nie uważam siebie za nie wiadomo znowu jakiego geniusza w tej dziecinie, tak pisanie uważam za swoje hobby, które sprawia mi przyjemność. Lubię kreować swój świat, swoich bohaterów i wyznaczać im ścieżkę życia ;p. Czasami potrafi to być zabawne. Takie uczucie Wszechwiedzącego, co się po kolei wydarzy w tym "małym świecie" XD. Wcześniej pisałam masowo w wordzie i nie publikowałam tego nigdzie. Raczej powiedziałabym, że bardziej pisałam dla siebie, niż dla kogoś. Wtedy też mój styl pisania był nieco inny i gustowałam w fantastyce. Wcześniej też nigdy nie przyszło mi przez myśl, by pisać coś bardziej obyczajowego, a już tym bardziej ff ;p. Choć muszę przyznać, że fantastyka jest "ciężkim orzechem do zgryzienia", to pomysłów miałam nawet sporo i sobie jakoś radziłam w tym temacie. Ale zdecydowanie dużo, dużo łatwiej przychodzi pisanie ff, czy takich obyczajówek, niż fantastykę z domieszką kryminałów XD. Dlatego teraz tak dziwnie się czuję, kiedy nic nie piszę. Jedynie odczuwam coś na miarę pustki, kiedy przysiadam do pisania ;/. Może ta blokada kiedyś mi minie i wróci ta odrobina pewności siebie. Pomożecie mi? Zmotywujecie mnie jakoś? Bo wiem, że są osoby, które czekają na "Yuuki~odzwierciedlenie" i nie chciałabym ich zawieść, a tym bardziej siebie samą... 

Uff, no to trochę się rozpisałam. Przepraszam za te moje żale i w ogóle. Obiecuję już, że będę mniej marudziła ;p. Dzisiaj postanowiłam wstawić coś specjalnego. W zasadzie to bardziej dla siebie, by się zmotywować. A nic tak bardzo mnie nie motywuję jak Kame <3. Chyba będę musiała częściej coś wrzucać od niego ;)). W każdym bądź razie, zapraszam do dalszej notki. 

środa, 28 maja 2014

//Kto jest marionetką? Kto jest panem?// Kuroki Meisa (黒木メイサ) - Shock~Unmei

Heej ;)). Co tam u Was? Ja ogóle się cieszę, że nieco się ochłodziło, bo przez te ostatnie dni tego ciepła, to u siebie w pokoju miałam istną saunę. Ledwo tam mogłam wytrzymać, a już nie wspominając o tym, by coś poćwiczyć. Teraz jedynie wkurzają mnie te wahania pogodowe, bo kiedy chcę iść biegać, to jak na złość pada. A przecież biegać nie będę w południe, bo chyba bym padła na tych łąkach, gdzie zwykle lubię biegać. No nic, kiedyś w końcu musi się wypogodzić. Tak w ogóle, to ostatnio moja mama mnie rozwaliła. Ćwiczyłam wtedy sobie na dole, bo u mnie na górze nie dało się wytrzymać. No więc, wchodzi mama do salonu i widzi, że podnoszę ciężarki i nagle wyjeżdża z pytaniem, czy ja tam w policji mam zamiar się bić. Haha, moja mina wtedy musiała być bezcenna, bo z pewnością zrobiłam wielkie WTF i dopiero po chwili jakieś odpowiedziałam jej, że jak będzie trzeba, to tak XD. Na co moja mama rzuciła: "Rany boskie" ;p. Ehh, mam czasami z tą moją mamą, dlatego strasznie nie lubię poruszać kwestii związanych z moim przyszłym zawodem, bo zaraz się zacznie: "Rany boskie, dziecko, jeszcze gdzieś ci łeb ukręcą, i tyle będzie". Cała moja mama i cóż jej na to poradzić, że się martwi? ;p
Jednak udało mi się coś jeszcze tutaj napisać, nim na dobre maj się skończy XD. Szczerze mówiąc, to jakoś nie spodziewałam się, że wstawię tę notkę. Cuda chyba się zdarzają~~. Także dzisiaj obiecała już daawno temu Meisa. W sumie to dziś Meisa właśnie ma urodziny, także z miejsca życzę jej wszystkiego najlepszego, no i czekam, aby w końcu nagrała jakiegoś singla, czy coś XD.
 

czwartek, 22 maja 2014

//Dni, które kochałam okazały się po prostu bezowocną fikcją // Aya Kamiki (上木 彩矢) - You & Me

Hej, hej ~~ XDD. Trochę dziwnie się czuję wstawiając notkę w godzinach południowych XD. Może kilka lat temu było to dla mnie normą, jednak teraz, jakoś przywykłam do pisania wieczorami. Doszłam do wniosku, że jeżeli nie wstawię jej dzisiaj, to raczej marne szanse, bym w ogóle kiedykolwiek ją dodała. Także stąd ta 'dziwna' pora na notkę xD. A tak bardziej już na poważnie, to wieczorami nie bardzo już mi się chce co robić, a tym bardziej pisać notki. Pamiętacie, jak  pisałam Wam, że w końcu muszę dokopać mojemu Leniowi i wziąć się za siebie? ;p No właśnie to mi się udało! XDD. Już drugi tydzień dzielnie walczę z Leniem i muszę Wam powiedzieć, że nawet dość sprawnie sobie z tym radzę ;p. Z początku miałam potworne zakwasy na całym ciele (nienawidzę mieć zakwasów w mięśniach brzucha, bo to prawdziwy horror jest), ale teraz już jest z górki i teraz ćwiczenia stały się moją rutyną. Powiedziałam sobie, że tak  z przynajmniej miesiąc muszę wytrwać, bo ponoć pierwszy miesiąc jest najtrudniejszy. No cóż...coś w tym chyba musi być XD. No nic, w każdym bądź razie, trzymajcie kciuki, bo jak tak dalej pójdzie, to moje postanowienie o podejściu do egzaminów na jesień będzie jak najbardziej realnym planem ;D. Żeby tak się tylko udało... ~~

Te notkę miałam już od dłuższego czasu przygotowaną. Jednak ze względu na mój codzienny wysiłek fizyczny, nie miałam już sił, ani tym bardziej chęci, bo naskrobać w kilku słowach coś o danej piosence. Jak widać na dziś jest Aya, która miała  być już parę notek wcześniej XDD. W następnej kolejności może w końcu uda mi się wstawić Mesię, a jak nie, no to będzie recenzja o nowym singlu KT ;p. Mimo wszystko, mam cichą nadzieję, że w maju uda mi się wstawić choć jeszcze jedną notkę ;]

niedziela, 18 maja 2014

//Mieniąc się cała, odbijasz się w moich oczach// KAT-TUN - Ano hi no you ni (あの日のように)

Cześć ;)). Pewnie zauważyliście już nowy bannerek? ;p Od jakiegoś czasu myślałam nad tym, aby po kolei na nagłówku umieścić każdego z osobna z KT. Koki już był, Kame też wiele razy się pojawiał. No więc postanowiłam, że tym razem miejsce na banerku będzie należeć do Ue ;p. Zdjęcie pochodzi z koncertu KT "Countdown live 2013", który zresztą obejrzałam wczoraj <3. Jeej, uwielbiam oglądać ich koncerty. Chłopaki wiedzą, jak poprawić człowiekowi humor. Kocham ich po prostu. Za wszystko, kurczę noo ;p. Już nie pamiętam, kiedy tak się pośmiałam, jak przy oglądaniu ich show XDD. Teraz wystarczy poczekać na ich nowy singiel, który ukaże się już w czerwcu (ja chcę juuuż ;p). No i później jeszcze ma wyjść album (którego to już w ogóle nie mogę się doczekać), co za tym idzie, następna trasa i po pół roku (pewnie) koncert wyjdzie na DVD XDD. Jest na co czekać ;p.

Skoro wczoraj oglądałam koncert KT, to chyba już nikogo nie dziwi, dlaczego dzisiejsza notka jest właśnie o nich ;p. Tak w ogóle, to byłam święcie przekonana, że wrzucałam już tutaj "Ano hi no you ni". W sumie to nie wiem, dlaczego tego nie zrobiłam wcześniej, skoro tłumaczenie już od dłuższego czasu leży mi na dysku i tylko się marnuje ;p. No nic, lepiej później, niż wcale ;].

czwartek, 8 maja 2014

ユウキ (Yuuki)~ Odzwierciedlenie. Prolog: Białe obłoki na nieskazitelnie błękitnym niebie.

Heej~~ ;)). Co tam u Was? ;p Mnie przeraża moje lenistwo, poważnie XDD. Obiecałam sobie, że będę biegać, a tutaj porażka. Przez te wahania pogodowe, jakie były ostatnio, mój zapał osłabł i można powiedzieć, że praktycznie sięgnął do zera. Niedobrze. Człowiek naprawdę ma przewrotną naturę, a już w ogóle, jeżeli chodzi o mnie ;p. Ale nie no, koniec z tym. Od poniedziałku nie ma, że boli XD. Muszę w końcu się spiąć w sobie i dokopać porządnie Leniowi. Wakacje tuż tuż, a ja nawet jeszcze nie jestem w połowie drogi, którą sobie obrałam. W przeciwnym razie, pomysł z przystąpieniem do egzaminów na jesień przesunie się, a tego bym nie chciała ;<. U mnie z motywacją to tak średnio w zasadzie jest, no i jeszcze dobija mnie ten słomiany zapał, ehh ;| Zawsze potrafię na coś się nakręcić, a później rzadko coś z tego wychodzi. No nic, zobaczmy, jak to będzie od poniedziałku ;p.

Ale ok, póki co, o marudzeniu koniec ;D. Dzisiejsza notka to też bardziej taki spontan, niż coś, co planowałam ;p. Przyznam się jeszcze, że rozmyślałam nad rozpoczęciem pisania nieco innego opowiadania. No ale jednak, pomysł ten nie wypalił i zmarł śmiercią naturalną. Niestety, pierwszeństwo wzięło inne opowiadanie, które już wcześniej miałam zaplanowane, także to jemu ustąpiłam XD. Niektórzy pewnie mogą się domyślać, o jakie opowiadanie chodzi, no a jeżeli nie, no to jestem przekonana, że następne rozdziały powinny zdradzić, o jakie opowiadanie może mi chodzić ;p. W każdym bądź razie, zapraszam na prolog ;)).


poniedziałek, 5 maja 2014

//Poznałem cię w czystej, zimowej bieli // D'espairsRay - Yami ni Furu Kiseki (闇に降る奇跡) Classical White

Heej ;)) Można byłoby powiedzieć, że dzisiejsza notka, to taki spontan ;p. Nie spodziewałam się, że wrzucę coś od Despów. Na tę notkę planowałam raczej wstawić Ayę, albo Meisę, no ale jednak wyszło, że znowu D'espiarsRay XDD. A wszystko przez dzisiejszą informację, na jaką natknęłam się na tt i na fb. D'espairsRay mają powrócić *___* <3. Sama w to jeszcze nie wierzę i czuję się, jakby to wszystko mi się przyśniło. No ale jednak, to nie jest sen ;p. Co prawda, D'espairsRay ma wystąpić na koncercie Angelo Presents-「THE INTERSECTION OF DOGMA」. Gdzieś czytałam, że to z okazji 15-lecia zespołu mają zagrać w swoim składzie. Czyli to by znaczyło, że głos Hizumiego ma się już dobrze ;)). Mam nadzieję, że ten koncert będzie nagrywany, bo nie będę ukrywać, że bardzo chciałabym znowu chłopaków ujrzeć w pełnym składzie ;D. Cholera, ale z drugiej strony nie chcę za bardzo się nakręcać, chociaż... Kto wie, może działalność zespołu ruszy po tym koncercie? XD Jeej, byłoby wtedy cudnie ;p.

Okey, póki co, nie ma nad czym się rozpływać, bo wszystko stoi jeszcze pod wielkim znakiem zapytania. "Jak się nie ma tego, co się lubi, to się lubi to, co się ma"... czy jakoś tak to szło ;p. W każdym bądź razie, D'espairsRay to moja wielka miłość, jeżeli chodzi o j-rocka. Oni już dawno mnie kupili w całości i to na wieczystą wieczność, więc pozostaje mi zachwycać się tym, co zostawili po sobie -czyli wielką skarbnicę w postaci swojej cudownej dyskografii <33