Hej, hej, to znowu ja. Szaleństwo jakieś chyba, prawda? xD Szczerze Wam się przyznam, że nawet nie myślałam, że wrócę tu po tak długiej przerwie. I to w dodatku tak dość regularnie. Aż się boję myśleć, co będzie jak mój urlop dobiegnie końca i wrócę do szarej rzeczywistości (urlopie, trwaj jak najdłużej!). Wiecie co? To wszystko jest chyba wina Kame i jego najnowszego singla:"Rain". Podejrzewam, że gdyby mój ulubiony Japoniec nic by nie wydał, to to miejsce dalej by sobie powoli zdychało. Także, dziękujmy Kame za mój wielki powrót i nawrócenie się na japońską muzykę xD
A tak już na poważnie, to ostatnio coś Wam szepnęłam, że mam pewny pomysł. I właśnie o to i on. Od roku chodziła za mną myśl, by przerobić moje opowiadanie z roku 2012 "Watashi no idai nippon no koi" (nie jestem do dziś pewna, czy dobrze przetłumaczyłam tytuł). Zmieniałam nazwę na "Tsuki no shutsu" (czyli Wschód księżyca). Czytając ostatnio pierwowzór miałam niemały ubaw, gdyż to opowiadanie było dość dziecinne i śmieszne na swój sposób. Póki co,ukończyłam prolog, tak więc oddaję go w Wasze łapki. Jutro może wezmę się za pierwszy rozdział. Trzymajcie kciuki!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opowiadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Opowiadania. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 11 czerwca 2019
środa, 11 czerwca 2014
ユウキ (Yuuki)~ Odzwierciedlenie. Rozdział pierwszy: Jedyna taka noc w życiu.
Heej, jak tam żyjecie? Ja się przeziębiłam ;| A wszystko dlatego, że zostawiłam sobie okno otwarte na noc, no i masz. Obudziłam się później z bólem gardła, katarem i łzawiącymi się oczami. Nie spodziewałam się, że noce mogą być aż tak chłodne, a raczej ranki, gdzieś między 3-5 godziną. Nie ma nic gorszego, jak przeziębienie w taki upał. Istna masakra, mówię Wam ;/. No nic, jakoś będę musiała się przemęczyć przez te kilka dni. Mam nadzieję, że szybko mi przejdzie. W sumie to chyba naprawdę jestem niezłym uparciuchem. Bo choć dopadło mnie przeziębienie, tak ćwiczę dalej. Bieganie sobie odpuściłam, bo biegać z zatkanym nosem, to raczej niezbyt przyjemna rzecz xD. Muszę się pochwalić, jutro minie miesiąc odkąd ćwiczę regularnie <skromny i zarazem dumny z siebie>. Ja nie wiem, jakim cudem ta motywacja we mnie przetrwała i o dziwo, wciąż siedzi we mnie. Jeżeli tak dalej pójdzie, to serio przystąpię do egzaminów na jesień do policji. W zasadzie plik papierów, które muszę wypełnić, leży mi już na biurku. Papiery czekają sobie cierpliwie, kiedy zacznę je wypełniać. Zajmę się dopiero tym, jak nieco poczuję się lepiej, bo wypełniania jest, ale chyba na dwa dni, jak nie więcej xD. Bosh, jak przeglądałam je, to za głowę się złapałam, poważnie xD. Szkoda, że nie chcą jeszcze mojego nr buta i obwodu w talli. Strasznie dużo szczegółów sobie życzą, ehh ;p.
Dziś w końcu i nareszcie wstawiam pierwszy rozdział "Yuukiego..." ^ . ^ Rozdział już wcześniej miałam skończony, ale ze względu na egzaminy nie miałam kiedy go wstawić. Z miejsca od razu dziękuję bardzo Kokoro-chan <3. W sumie pomysł z tym wieczorem był jej pomysłem, i również jej pomysłem była ta gra chłopaków. Dziękuję jej też za pomoc przy dialogach przy tej grze, bo ja momentami wymiękałam totalnie xDD. No i tym samym dedykuję ten rozdział właśnie jej xD. Tak w zasadzie, to długo się zastanawiałam, czy czasem nie oznaczyć go +18, czy coś w tym stylu XD. Bo podtekstów różnego rodzaju idzie się tu doszukać, ale później stwierdziłam, że tylko uprzedzę o tym. Także, żeby nie było, uprzedziłam. Czytacie to na własną odpowiedzialność ;p.
czwartek, 8 maja 2014
ユウキ (Yuuki)~ Odzwierciedlenie. Prolog: Białe obłoki na nieskazitelnie błękitnym niebie.
Heej~~ ;)). Co tam u Was? ;p Mnie przeraża moje lenistwo, poważnie XDD. Obiecałam sobie, że będę biegać, a tutaj porażka. Przez te wahania pogodowe, jakie były ostatnio, mój zapał osłabł i można powiedzieć, że praktycznie sięgnął do zera. Niedobrze. Człowiek naprawdę ma przewrotną naturę, a już w ogóle, jeżeli chodzi o mnie ;p. Ale nie no, koniec z tym. Od poniedziałku nie ma, że boli XD. Muszę w końcu się spiąć w sobie i dokopać porządnie Leniowi. Wakacje tuż tuż, a ja nawet jeszcze nie jestem w połowie drogi, którą sobie obrałam. W przeciwnym razie, pomysł z przystąpieniem do egzaminów na jesień przesunie się, a tego bym nie chciała ;<. U mnie z motywacją to tak średnio w zasadzie jest, no i jeszcze dobija mnie ten słomiany zapał, ehh ;| Zawsze potrafię na coś się nakręcić, a później rzadko coś z tego wychodzi. No nic, zobaczmy, jak to będzie od poniedziałku ;p.
Ale ok, póki co, o marudzeniu koniec ;D. Dzisiejsza notka to też bardziej taki spontan, niż coś, co planowałam ;p. Przyznam się jeszcze, że rozmyślałam nad rozpoczęciem pisania nieco innego opowiadania. No ale jednak, pomysł ten nie wypalił i zmarł śmiercią naturalną. Niestety, pierwszeństwo wzięło inne opowiadanie, które już wcześniej miałam zaplanowane, także to jemu ustąpiłam XD. Niektórzy pewnie mogą się domyślać, o jakie opowiadanie chodzi, no a jeżeli nie, no to jestem przekonana, że następne rozdziały powinny zdradzić, o jakie opowiadanie może mi chodzić ;p. W każdym bądź razie, zapraszam na prolog ;)).
Ale ok, póki co, o marudzeniu koniec ;D. Dzisiejsza notka to też bardziej taki spontan, niż coś, co planowałam ;p. Przyznam się jeszcze, że rozmyślałam nad rozpoczęciem pisania nieco innego opowiadania. No ale jednak, pomysł ten nie wypalił i zmarł śmiercią naturalną. Niestety, pierwszeństwo wzięło inne opowiadanie, które już wcześniej miałam zaplanowane, także to jemu ustąpiłam XD. Niektórzy pewnie mogą się domyślać, o jakie opowiadanie chodzi, no a jeżeli nie, no to jestem przekonana, że następne rozdziały powinny zdradzić, o jakie opowiadanie może mi chodzić ;p. W każdym bądź razie, zapraszam na prolog ;)).
wtorek, 18 marca 2014
私の天国 (Watashi no tengoku)~ My heaven. Epilog: Moje niebo
Na koniec jeszcze szybko chciałabym podziękować dziewczynom: Kokoro - chan i Keiko :* Bez nich to opowiadanie by nie istniało. Dziękuję więc Wam za komentarze, za motywację i za wszystko, noo <33. Dzięki Wam, pisanie tego opowiadania było dla mnie przyjemnością XDD. Również dziękuję tym, którzy czytali a nie komentowali (statystka bloga/notek swoje pokazuje), więc bardzo mi miło, że ktoś jeszcze czyta te moje wypociny. Ponoć każdy rodzaj motywacji jest dobry i zgadzam się z tym. Arigatou ;*
sobota, 8 marca 2014
私の天国 (Watashi no tengoku)~ My heaven. Rozdział piętnasty: Chwile szczęścia
Heeej~~~;)). Chyba wstawienie poprzedniej notki wyszło mi na dobre, bo to tknęło we mnie nieco motywacji i weny. Ledwo, co umieściłam ją na blogu, to od razu wzięłam się za pisanie rozdziału opowiadania. Aż się dziwię i nie mogę się nadziwić XDD. Rozdział trochę długi wyszedł, ale zawarłam w nim raczej wszystko, to co planowałam. Więc dobrze się złożyło, że jednak postanowiłam podzielić ten ostatni rozdział i zrobić z niego dwa, bo tasiemiec gwarantowany by się urodził. Nie jestem pewna, jak wyszła mi piętnastka ;| Z ręką na serduchu mogę powiedzieć, że nie lubię niczego pisać, kiedy nie jestem w trakcie czytania żadnej książki. Jakoś wtedy ciężko mi się piszę i nie potrafię zebrać myśli. To dlatego tak ślamazarnie szło to pisanie -.-
Chciałabym jeszcze z miejsca podziękować Kokoro-chan za podesłanie mi prześlicznych kawałków <3. Muzyka Yirumy jest naprawdę niesamowita i magiczna. W prost się w niej zakochałam *-*. Przy tworzeniu tego rozdziału, była dla mnie ogromnym natchnieniem. Polecam każdemu przesłuchać coś od tego kompozytora, bo naprawdę warto ;)).
Chciałabym jeszcze z miejsca podziękować Kokoro-chan za podesłanie mi prześlicznych kawałków <3. Muzyka Yirumy jest naprawdę niesamowita i magiczna. W prost się w niej zakochałam *-*. Przy tworzeniu tego rozdziału, była dla mnie ogromnym natchnieniem. Polecam każdemu przesłuchać coś od tego kompozytora, bo naprawdę warto ;)).
czwartek, 13 lutego 2014
私の天国 (Watashi no tengoku)~ My heaven. Rozdział czternasty: Trudne decyzje.
Heej ;) W końcu wróciłam i to w dodatku z nowym rozdziałem opowiadania. Miałam lekki dylemat, to przyznam. Wahałam się, czy rozdział nie podzielić na dwie części, gdyż wyszedłby z niego niezły tasiemiec, a tego nie chciałam. Także zdecydowałam się, że rozdział zostanie podzielony, no trudno się mówi. Założyłam, że druga część będzie miała identyczną liczbę rozdziałów, co pierwsza, ale jednak to się nie udało. No nic, najwyżej druga część będzie wzbogacona o dodatkowy rozdział ;)).
Do notek dołączyłam tzw reakcje. Takie coś wstawiłam głównie z myślą o leniach, którym nie chce się komentować, ale odwiedzają mojego bloga XDD. Choć przyznam, że komentarze bardziej cieszą, niż zaznaczenie "podobało mi się", czy coś w tym stylu ;).
poniedziałek, 27 stycznia 2014
私の天国 (Watashi no tengoku)~ My heaven. Rozdział trzynasty: Od tej pory, będę twoimi oczami.
Co prawda, wczoraj miałam wstawiać inną notkę. Jednak rozmyśliłam się i szybko doszłam do wniosku, że dzisiaj powinnam skończyć rozdział - jak widać, udało mi się ;p. Jeszcze chciałabym, podziękować Kokoro-chan, która podsunęła mi genialny pomysł z nalepkami na ścianę dla niewidomych. Sama bym na to nie wpadła, także wielkie dzięki za to ;].
czwartek, 16 stycznia 2014
私の天国 (Watashi no tengoku)~ My heaven. Rozdział dwunasty: Zaćmienie.
Na dzisiaj przygotowałam dla was następny rozdział opowiadania, chociaż od wczoraj szykowałam zupełnie inną notkę. Jednak moja wena mnie dzisiaj zaskoczyła i nawet nie wiem, kiedy skończyłam rozdział. Sama nie wiem, jak on mi wyszedł. Nieco inaczej go planowałam i zbytnio z niego nie jestem zadowolona. Nie potrafię przysiąść do czegoś, co kiedyś zaczęłam i to skończyć. Więc wyszło z tego, co wyszło... mówi się trudno... XD
czwartek, 5 grudnia 2013
私の天国 (Watashi no tengoku)~ My heaven. Rozdział jedenasty: Nie chcę być dla ciebie ciężarem.
Oke, wróciłam ^ - ^. Trochę zajęło mi to czasu, no ale ważne, że już jestem ;]. Od poprzedniego postu minęło... <liczy na paluszkach> 8 dni , ale teraz obiecuję, że nie będę robić aż takich długich przerw. W zasadzie nie spodziewałam się, że następna notka będzie z jedenastym rozdziałem opowiadania. Planowo chciałam napisać coś o "Summer nude", ale mój leń nie zna granic, no więc, żeby nie było, że nic nie robię związanego z blogiem, to wzięłam się za pisanie i skończyłam dopiero wczoraj. W weekend byłam spotkać się z Kokoro-chan <3. Przynajmniej poskromiła mojego lenia i przywróciła częściowo moją wenę do pracy, za co jej dziękuję ;p.
Co do rozdziału to sama nie wiem... nie chcę się zbytnio wypowiadać, bo pisząc go wprowadziłam siebie w dość ponury nastrój. Do tego jeszcze na okrągło leciała mi dość przygnębiająca melodia, do której link znajdziecie niżej. Jeżeli ktoś się zdecyduje na czytanie tego rozdziału, to byłabym wdzięczna, żeby czytał jednak przy tej muzyce. Być może odbierzecie ten rozdział, tak jak ja podczas jego pisania.
sobota, 23 listopada 2013
私の天国 (Watashi no tengoku)~ My heaven. Rozdział dziesiąty: Nocne zmory umysłu.
Heeej ;)). Dawno mnie tutaj nie było. W zasadzie sama nie wiem dlaczego. Niby obiecałam recenzję z "Summer nude" i co nieco o nowym albumie Akanishiego, ale tak jakoś wyszło, że nie czułam potrzeby, by się odezwać. Dziwne, prawda? Mimo wszystko przepraszam za to i już jestem. Co prawda trochę zmęczona, bo dzisiaj miałam zajęcia. Jeszcze trochę muszę poczuć się na jutro na zajęcia z pierwszej pomocy. Szczerze? To nic mi się nie chce, poszłabym z chęcią ale spać. Jednak nie ma tak dobrze, a jutro p. Karol obiecał nam krótki egzamin podsumowujący dzisiejsze wykłady, więc przydałoby się chociaż ogarnąć notatki.
Wczoraj skończyłam pisać 10 rozdział, z czego naprawdę bardzo się ucieszyłam. Już myślałam, że nigdy nie uda mi się go skończyć. Chciałam go nawet wczoraj wieczorem już wstawić, ale nim dopisałam decydujące ostatnie zdanie, to było po północy, a rano musiałam wcześnie wstać. Więc dzisiaj na spokojnie mniej więcej przejrzałam jeszcze raz rozdział w celu drobnej korekty. Mam nadzieję, że się spodoba XD. Trochę (chyba) dziwny mi wyszedł. Nie wyszedł mi tak jakbym chciała, ale pewnie "wina" leży po stronie książek p. Murakamiego, którego w ostatnim czasie pochłaniam jak odkurzacz kurz ;p.
No i w końcu umieściłam bannerek na blogu, który zrobiłam już daawno temu. W sumie to jeszcze do starszego szablonu bloga, przez co musiałam go nieco powiększyć i nieco stracił na swojej jakości ;/. Ale skoro "Watashi no idai nippon no koi" miało swój 'promujący' bannerek to dlaczego "My heaven" nie ma go mieć ;p
środa, 13 listopada 2013
私の天国 (Watashi no tengoku)~ My heaven. Rozdział dziewiąty: Serce nie sługa
Heeej, cóż za parszywa pogoda za oknem, no to po prostu jednym słowem jest jedna wielka masakra >.< Dzisiaj kompletnie chodzę jak zombie. Niby obiecałam sobie, że spędzę czas nad japońskim, bo jutro mam kolejne zajęcia, więc chciałam być w miarę na bieżąco, ale nie dałam rady. Nawet kawa i cukier nie pomógł, taki spadek ciśnienia, czy co, ehh... Całe szczęście, że mam wieczorem zajęcia, więc może już jutro będzie lepiej, to cały ranek spędzę sobie nad japońskim ;)).
No i w końcu po wielu męczarniach, urodziłam 9 rozdział i wstawiam go. Listopad, to naprawdę nie jest moim miesiącem, aż się dziwię, że jeszcze depresji żadnej nie mam ;/. No nic, grunt, że w końcu udało mi się doprowadzić do końca ten rozdział. Nawet nie spodziewałam się, że taki długi mi wyjdzie XD. A dedykuję go przede wszystkim Keiko <3. Ona wie już (chyba) za co i dlaczego. Tylko nie bij mnie za zachowanie swojej bohaterki <boi się> XDD
sobota, 2 listopada 2013
私の天国 (Watashi no tengoku)~ My heaven. Rozdział ósmy: Ponieważ żyjesz i oddychasz...
Nawet dobrze mi poszło <szok> <zdziwienie>. Biorąc pod uwagę kaprysy mojej weny w tym tygodniu, to rozdział oceniam nawet na dość w miarę, choć nie udało mi się napisać go tak, jakbym chciała (w sumie to też żadna nowość, więc... XD). Nie wiem, czy jestem z niego zadowolona, czy nie. Szczerze, to nadal mam mieszane uczucia. Niby po części jest zawarte to, co było planowane, ale jednak odbiega nieco od pierwotnego oryginału, który stworzyła sobie moja wyobraźnia. Być może dlatego podchodzę do niego z lekkim przymrużeniem oka. No nic, wyszło jak wyszło i liczę po cichu, że się spodoba.
Btw, to tak już ogólnie, żeby nie było: jest to już ostatni rozdział z tych serii, bo im dalsze rozdziały, tym bardziej smutniej i dramatyczniej będzie się zapowiadać. Ale to tylko tak słowem wstępu, żeby nie było, że ten ósmy rozdział tak słodko wyszedł, czy coś. Bo po prostu chciałam to wszystko już umieścić w jednym, żebym później spokojnie mogła skupić się nad dalszą akcją.
czwartek, 31 października 2013
W czerwieni grzechu. Prolog.
Heeej ^ - ^. Dzisiaj halloween, więc natknęła mnie pewna myśl. Pamiętacie chyba, że dość niedawno wspomniałam o moim starym opowiadaniu "W czerwieni grzechu"? Tak więc, cudem udało mi się poprawić prolog i pierwszy rozdział. Czyli znowu tak źle nie jest ze mną i z moją pamięcią. Wygląda jednak na to, że potrafię wrócić do czegoś, co zaczęłam dwa lata temu.Nie jestem pewna, czy uda mi poprawiać kolejne rozdziały, więc nie obiecuję, że wrzucę tutaj wszystko, co w tamtym czasie udało mi się napisać. Mogę jedynie z miejsca powiedzieć, że mam w planach umieszczenie tutaj pierwszego rozdziału. Ogólnie byłam w szoku, kiedy z worda skopiowałam prolog na bloga, bo po zmniejszeniu czcionki, to naprawdę bardzo krótki mi wyszedł. W wordzie liczył on aż 11 stron, no szok! XD
No i chyba muszę się pochwalić, bo moja wena raczej już wróciła. Wczoraj cały dzień poświęciłam na ósmy rozdział "My heaven", czyli można go się spodziewać-być może- już w następnej notce XD. No chyba, że wpadnie mi coś innego do głowy i w ostatniej chwili zmienię zdanie, ale coś czuję, że na pewno będzie to ósmy rozdział ;p.
W dodatku zmieniłam jeszcze bannerek. Nie wiem, czy się podoba, czy nie, ale jakiś mroczny w końcu musiał się pojawić. Rok temu chyba dużo lepszy mi wyszedł, ale mniejsza z tym. Ważne, że na halloween już jest, no i na resztę listopada XD. A teraz zapraszam na moje "dark fanasy", i taka mała prośba, jeżeli już ktoś zdecyduje się to czytać, to niech sobie włączy muzykę (link jest podany). Gwarantuję, że lepiej się będzie czytać i fajny klimacik się zrobi (bo, osobiście przy pisaniu prologu tego opka, tego słuchałam) ;p.
A notka pojawia się wcześniej, bo zaraz lecę na japoński, a potem to już nie miałabym okazji, by umieścić halloweenową notkę ;p.
No i chyba muszę się pochwalić, bo moja wena raczej już wróciła. Wczoraj cały dzień poświęciłam na ósmy rozdział "My heaven", czyli można go się spodziewać-być może- już w następnej notce XD. No chyba, że wpadnie mi coś innego do głowy i w ostatniej chwili zmienię zdanie, ale coś czuję, że na pewno będzie to ósmy rozdział ;p.
W dodatku zmieniłam jeszcze bannerek. Nie wiem, czy się podoba, czy nie, ale jakiś mroczny w końcu musiał się pojawić. Rok temu chyba dużo lepszy mi wyszedł, ale mniejsza z tym. Ważne, że na halloween już jest, no i na resztę listopada XD. A teraz zapraszam na moje "dark fanasy", i taka mała prośba, jeżeli już ktoś zdecyduje się to czytać, to niech sobie włączy muzykę (link jest podany). Gwarantuję, że lepiej się będzie czytać i fajny klimacik się zrobi (bo, osobiście przy pisaniu prologu tego opka, tego słuchałam) ;p.
A notka pojawia się wcześniej, bo zaraz lecę na japoński, a potem to już nie miałabym okazji, by umieścić halloweenową notkę ;p.
sobota, 19 października 2013
私の天国 (Watashi no tengoku)~ My heaven. Rozdział siódmy: Sake naprawdę potrafi czynić cuda.
Nooo ~ W końcu udało mi się doprowadzić ten nieco zwariowany rozdział do końca <jupi> XDD. Z ręką na sercu mogę ze spokojem stwierdzić, że większa część z tego, była pisana po prostu na spontanie. Jedynie mniej więcej miałam zaplanowany epizod z windą (tylko trochę w innej odsłonie), no i urlop chłopaków ;p. W każdym bądź razie, miejscami tak bardzo się wkopałam, że nie wiedziałam, jak z tego wybrnąć, ale jak widać, chyba się udało, bo w końcu umieszczam rozdział. Zapewnić jedynie mogę, że następny rozdział mam już zaplanowany, więc mam cichą nadzieję, że moja wena już nie porwie się na coś takiego, jak spontan, bo tylko ja przez to cierpię i wymyślam, nie wiadomo co, by to jakoś mogło dobrze wyglądać XD.
A tak ogólnie, to podoba wam się ten gif? <3 Bo mi bardzo, właśnie między innymi on mnie natknął na takie coś, co stworzyłam w tym rozdziale. No i raczej nazwa rozdziału to też wina właśnie o to tego gifu XD.
sobota, 21 września 2013
私の天国 (Watashi no tengoku)~ My heaven. Rozdział szósty: Keiko.
Konnichiwa ;) Obiecałam szósty rozdział, tak więc dotrzymują obietnicy. Za siódmy chyba wezmę się dopiero jutro, bo dzisiaj to trochę urwanie głowy miałam. Najpierw sprzątanie w domu, później siostra wróciła z nad morza, bo miała tygodniowe praktyki, no a po południu zjawiła się następna siostra, później jeszcze brat ze swoją rodzinką, no i tak jakoś zleciał mi cały dzień, ehh -.-. I teraz, tak szczerze mówiąc, za bardzo mi się nic nie chce szczególnego robić. Chyba po prostu odpalę sobie dramę "Cinderella's Sister". Aż się dziwię, dlaczego chwyciłam się czegoś koreańskiego, jak ja nie przepadam w ogóle za tym krajem, ani za Koreańczykami, no ale... XD W końcu doszłam do wniosku, że przydałoby mi się coś obejrzeć z ich produkcji, a ta drama nawet taka zła nie jest. Tylko razi mnie ilość odcinków, trochę to się ciągnie i ślimaczy, ale zobaczymy, jak to dalej się potoczy ;p.
Poza tym, w tym tygodniu przydałoby mi się ogarnąć mniej więcej prawo administracyjne, trochę tego do przeczytania mam. A przyznam, że nie za bardzo mnie do tego ciągnie, no ale będę musiała, żeby później nie mieć zaległości. Ehh, no nic, do następnej soboty trochę czasu jeszcze mi zostało, także myślę, że j a k o ś to ogarnę. Wolałabym już uczyć się czegoś z kryminalistyki <3 niż z prawa administracyjnego -.-.
A ten rozdział chciałabym zadedykować mojej bratanicy :**. Mam nadzieję, że przypadnie ci do gustu, szczególności twoja bohaterka :)).
piątek, 13 września 2013
私の天国 (Watashi no tengoku)~ My heaven. Rozdział piąty: Dopóki bije w tobie serce i płynie choć odrobina ciepłej krwi.
Czołem ;)). Właśnie wprowadziłam ostatnie poprawki do rozdziału i stwierdziłam, że muszę go opublikować. Trochę mam wyprany umysł, bo od paru dni nic nie robię poza czytaniem i pisaniem, więc chyba to nikogo nie dziwi, że powoli zaczynam mieć już dość literek. Jednak ja naprawdę bardzo lubię czytać i pisać, a ostatnio w jakiejś gazecie wyczytałam w horoskopie, że przez najbliższe dni będę oddawała się swojemu hobby. Tak jak nie wierzę w takie bzdety, tak akurat to im się sprawdziło, noo nieźle muszę powiedzieć XD.
Jutro wybieram się w końcu do mojej nowej szkoły, choć to tylko ogółem wprowadzenie i info, to trzeba być na takim wstępnym spotkaniu. Poza tym, muszę zaświadczenie wziąć do ZUSu -.-. Trochę mam stresa, wiadomo, bo to nowe miejsce, nowi ludzie. No nic, zobaczymy, jak to będzie ;)).
Jutro wybieram się w końcu do mojej nowej szkoły, choć to tylko ogółem wprowadzenie i info, to trzeba być na takim wstępnym spotkaniu. Poza tym, muszę zaświadczenie wziąć do ZUSu -.-. Trochę mam stresa, wiadomo, bo to nowe miejsce, nowi ludzie. No nic, zobaczymy, jak to będzie ;)).
środa, 11 września 2013
私の天国 (Watashi no tengoku)~ My heaven. Rozdział czwarty: Dwa serca, bijące w jednym rytmie.
Heeej ;)). I znowu zostałam pochłonięta przez 3 część "1Q84" -.-'. Tak bardzo, że zatraciłam poczucie czasu. Niby powiedziałam sobie, że przeczytam trzy następne rozdziały, jednak nie spodziewałam się, że aż tyle czasu mi zajmą (chyba wyjątkowo długie mi się trafiły). No nic, w każdym bądź razie, udało mi się szybko ogarnąć, bo o 17 wychodzę na spotkanie ze znajomymi, a obiecałam sobie, że jeszcze dzisiaj wstawię notkę. Ufff.... i chyba to się udaje, bo jestem na dobrej drodze, by ją opublikować XD. W sumie to nie jestem pewna, czy wieczorem udałoby mi się ją wstawić, więc na wszelki wypadek dodaję ją teraz. Rozdział miałam już wczoraj ukończony, jednak wolałam się z tym przespać, a dzisiaj rano wprowadziłam drobne w nim zmiany, także uważam, że było warto zaczekać do dzisiaj XD.
Chciałabym jeszcze podziękować ludziom, którzy głosowali w ankiecie. Naprawdę jestem Wam wdzięczna <3. Wiem, że wchodzicie tutaj, bo to widzę po ilości odwiedzających postach. Jeżeli chodzi o opowiadania, to liczba dochodzi nawet do 50. Tylko szkoda, że rzadko się odzywacie, ale to nic. Grunt, że jesteście ze mną i za to Wam dziękuję :*. Dzisiaj mam dla was kolejny rozdział "My heaven". Co prawda nie jestem jakoś specjalnie z niego zadowolona, być może to jest wina stylu Murakamiego, a mi baardzo dużo do niego brakuje. Jedynie, czytając jego powieści, mogę nic innego robić, jak tylko uczyć się od mistrza ;).
Chciałabym jeszcze podziękować ludziom, którzy głosowali w ankiecie. Naprawdę jestem Wam wdzięczna <3. Wiem, że wchodzicie tutaj, bo to widzę po ilości odwiedzających postach. Jeżeli chodzi o opowiadania, to liczba dochodzi nawet do 50. Tylko szkoda, że rzadko się odzywacie, ale to nic. Grunt, że jesteście ze mną i za to Wam dziękuję :*. Dzisiaj mam dla was kolejny rozdział "My heaven". Co prawda nie jestem jakoś specjalnie z niego zadowolona, być może to jest wina stylu Murakamiego, a mi baardzo dużo do niego brakuje. Jedynie, czytając jego powieści, mogę nic innego robić, jak tylko uczyć się od mistrza ;).
niedziela, 1 września 2013
私の天国 (Watashi no tengoku)~ My heaven. Rozdział trzeci: Nie trzeba być idealnym, by idealnie do kogoś pasować.
Tadaima! Co tam u was? Poza tym, jakie to uczucie, że wakacje niektórym z Was dobiegły końca, a jutro już z samego rana będzie trzeba wstać i pójść na rozpoczęcie roku szkolnego? Wiecie, tak patrząc z perspektywy czasu, to te dwa miesiące, które są przeznaczone na wakacje, strasznie szybko minęły. W sumie nie powinnam już odzywać się w tym temacie, gdyż tegoroczne wakacje naprawdę miałam bardzo długie, bo zaczęłam je teoretycznie pod koniec kwietnia. Ale Wiecie, co? Mimo, że nie przepadałam za swoim technikum, to gdzieś tam wewnątrz siebie, cieszyłam się poniekąd na nowy rok szkolny. Głównie to tutaj chodziło o koleżanki z klasy. Strasznie za nimi zawsze tęskniłam przez wakacje, więc tym bardziej po upływanie tych dwóch miesięcy, nie mogłam się doczekać naszego ponownego spotkania. Więc z pewnością, każdy z nas ma takie mieszane uczucia związane ze szkołą. Pewnie część z Was jutro pójdzie do nowych szkół, prawda? XD Ale nie ma czego się bać, poważnie Wam to mówię. Przeszłam już to cztery lata temu i szczerze mówiąc, to nic strasznego. Wy też dacie sobie radę, więc nie ma czym się stresować. Głównie to te słowa, chciałabym skierować do mojej bratanicy, która właśnie jutro rozpocznie nowy rok szkolny w nowej szkole. Więc, głowa do góry i się nie martw niczym, ciotka zawsze ma rację! XD
Dzisiaj mam dla was kolejny rozdział "My heaven". Rozdział ten troszeczkę odbiega od reszty, które zawsze pisałam. Główny powód jest taki, że po prostu chciałam spróbować czegoś innego. Mimo że jestem amatorką i do pisarki mi daleko, uznałam, że na napisanie takiego rozdziału najwyższa już pora. Bo niby co to za książka bez takich wstawek, prawda? Nie będę już więcej zdradzać szczegółów, po prostu zapraszam do czytania ;). A ten rozdział dedykuję mojej bratanicy, ktora uwielbia "romantycznych" głównych bohaterów XD.
czwartek, 22 sierpnia 2013
私の天国 (Watashi no tengoku)~ My heaven. Rozdział drugi: Rozterki K.
Heej, this is me ! ;)). Wiecie, nie spodziewałam się, że dzisiaj wstawię notkę, a tym bardziej, że uda mi się ukończyć drugi rozdział. Kokoro-chan nie wierzyła w moje siły, a jednak jej udowodniłam, że jeszcze dziś rozdział ukaże się na blogu. I o to proszę, są efekty XD. Przyznam się, że pisanie szło mi strasznie opornie, a dlatego, że wracam zmęczona po pracy, to też nie chce się zbytnio nic robić, a tym bardziej już pisać. Jednak należę do tych uparciuchów, więc uparłam się, że codziennie po trochu coś będę dopisywać. I chyba się udało, czego dowodem jest ten post. Co mogę powiedzieć o tym rozdziale? W sumie to sama nie wiem... poza tym, że jest trochę... dziwny(?) No nic, w każdym bądź razie, pierwsza część jakby należy do rozterek Karen, a druga do Kokiego, Kame i Kaoru. Zresztą sami się przekonacie o co chodzi, jak przeczytacie. Dodam na koniec tylko tyle, że niektóre wątki wyszły po postu na spontanie. No i rozdział chciałabym zadedykować w szczególności Kokoro-chan <3. Ona już wie dlaczego XD.
niedziela, 11 sierpnia 2013
私の天国 (Watashi no tengoku)~ My heaven. Rozdział pierwszy: 24 godziny siedem dni w tygodniu.
Hej ;)). Dawno nic już nie pisałam, bo przez te upały, to po prostu ledwo żyłam. W dodatku jeszcze pracowałam w zeszłym tygodniu. Pomagałam siostrze w firmie, bo akurat teraz ma dużo zamówień, więc potrzebowała dodatkowych rączek do pracy. Także można powiedzieć, że mam pracę XD. Przez te upadły pracowałam przy podklejarce, która podgrzewała się do 130 stopni, więc praktycznie miałam darmową saunę. Zastanawiam się, czy od września czasem nie pracować własnie u siostry, bo i tak myślałam o pracy po wakacjach. A trochę pieniążków zawsze się przyda, tym bardziej, że chciałabym zapisać się na kurs japońskiego. No nic, zobaczymy, jak to będzie. Jutro siostra ma mnie nauczyć robić na maszynie do guzików, więc jak mi się spodoba, no to wezmę tę pracę. Choć na szyciu ciuchów kompletnie się nie znam, to taka drobna pomoc, jak przyszycie coś ręcznie, podklejenie, czy te guziki, to myślę, że to żaden problem ;)).
A dzisiaj mam dla was pierwszy rozdział "My heaven". Planowałam wstawić piosenkę Yamapiego "Nocturne", ale jednak wyrobiłam się z rozdziałem, także umieszczam go od razu. No nic, w następnej notce dodam tłumaczenie, później myślałam o recenzji nowego singla Akanishiego, no i jeszcze przydałoby napisać się coś o "Kurosagim". No chyba, że znowu zdążę napisać drugi rozdział, więc go wstawię ;p.
Jak zauważyliście, na bloga umieściłam małą ankietę. Ma ona na celu mi pomóc w tym, na czym mam bardziej się skupić. Także, głosuje, to nic nie boli, ani nie gryzie ;p. A ja z chęcią chciałabym wiedzieć, co częściej chcielibyście widzieć u mnie na blogu ;)).




















