Hej, hej, to znowu ja. Szaleństwo jakieś chyba, prawda? xD Szczerze Wam się przyznam, że nawet nie myślałam, że wrócę tu po tak długiej przerwie. I to w dodatku tak dość regularnie. Aż się boję myśleć, co będzie jak mój urlop dobiegnie końca i wrócę do szarej rzeczywistości (urlopie, trwaj jak najdłużej!). Wiecie co? To wszystko jest chyba wina Kame i jego najnowszego singla:"Rain". Podejrzewam, że gdyby mój ulubiony Japoniec nic by nie wydał, to to miejsce dalej by sobie powoli zdychało. Także, dziękujmy Kame za mój wielki powrót i nawrócenie się na japońską muzykę xD
A tak już na poważnie, to ostatnio coś Wam szepnęłam, że mam pewny pomysł. I właśnie o to i on. Od roku chodziła za mną myśl, by przerobić moje opowiadanie z roku 2012 "Watashi no idai nippon no koi" (nie jestem do dziś pewna, czy dobrze przetłumaczyłam tytuł). Zmieniałam nazwę na "Tsuki no shutsu" (czyli Wschód księżyca). Czytając ostatnio pierwowzór miałam niemały ubaw, gdyż to opowiadanie było dość dziecinne i śmieszne na swój sposób. Póki co,ukończyłam prolog, tak więc oddaję go w Wasze łapki. Jutro może wezmę się za pierwszy rozdział. Trzymajcie kciuki!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tsuki no shutsu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tsuki no shutsu. Pokaż wszystkie posty

