Image Hosted by http://kizunanonippon.blogspot.com

piątek, 7 października 2011

(ユウキ)Yuuki/ Film japoński


Od wczorajszego dnia jestem jakoś tak przybita, a wszystko tyczy się dramy, którą miałam okazję wczoraj ujrzeć. W nocy zaś się nie wyspałam. Ogólnie nie najlepiej ostatnio sypiam (mam wrażenie, że w ogóle nie śpię, albo mam tak lekki sen, że naprawdę masakra). No cóż... pomimo, że nie wyspana, to postanowiłam z otępionym umysłem napisać dzisiejszą notkę. W końcu zebrałam się na odwagę i sięgnęłam po dramę jednoodcinkową "Yuuki", w której zagrał główną rolę Kamenashi Kazuya. I między innymi po tym filmie nie mogłam zasnąć, gdyż dopadały mnie różne dziwne myśli, umożliwiając mi sen.
 

środa, 28 września 2011

Bandage. /Japoński film.

Uff... Pierwszy dzień szkoły po praktykach, a już masę sprawdzianów pozadawali, no po prostu masakra. Z geografii już dwa sprawdziany zapowiedziane nam no i rzecz jasna z matematyki- z której nic, a nic nie łapę. No ale cóż... jakoś się to nadrobi. Oby... ponoć jeżeli wiara czyni cuda, więc muszę wierzyć, że się uda. Sprawdzi się w praktyce ;p.

W sobotę obejrzałam w końcu i nareszcie "Bandage", bo jakoś przez te 3-tygodniową praktykę totalnie nie miałam czasu kiedy to ujrzeć. Więc sobota wydała się być dobrym dniem.
   

środa, 31 sierpnia 2011

Tchórzliwy żarłok jako bokser?/ 1 Pound no Fukuin./ Japońska drama

Eh... wakacje dobiegają już końca. To ostatnia notka w okresie wakacyjnym. Jakoś nie potrafię uwierzyć, że wakacje się skończyły/ kończą. Ale cóż, trzeba iść do przodu z podniesioną głową, a na pewno wszystko będzie dobrze ! ;].

Wczoraj wreszcie, a jednocześnie szkoda, skończyłam oglądać dramę " 1 Pound no Fukuin". Jej, tak szybko mi zleciało na oglądnięciu, iż wczoraj było mi smutno, że kończę już przygodę z "tchórzliwym żarłokiem".

Jeżeli chodzi o fabułę dramy, to jeszcze nigdy tak się nie uśmiałam,jak przy tej <lol2> i mówię to poważnie ^^. Dobry bokser, który naprawdę może być jeszcze lepszym ma obsesję, na czym? ależ oczywiście,że na punkcie jedzenia! Kto by przypuszczał, że jedzenie wchodzi w grę i zakłóca w jego równowadze wagowej? Ale w tej dramie wszystkie chwyty są dozwolone, których  nawet nie przewidziałby widz. Nawet miłość do zakonnicy. Tak, tak... dobrze widzicie, do zakonnicy!
 

wtorek, 16 sierpnia 2011

(たったひとつの恋)Po prostu jedyna miłość/Japońska drama

-->
Już jakiś czas temu miałam napisać moje odczucia po dramie:" Tatta hitotsu no koi". Głupio trochę mi jest się przyznawać, iż oglądnęłam ją w pierwszym miesiącu wakacji, a dopiero teraz zabieram się za pisane... No ale cóż, lepiej późno niż wcale. 
 

piątek, 22 lipca 2011

(ブザー・ビート) Bohater na krawędzi/Japońska drama


Dzisiaj skończyłam oglądać dramę "Buzzer beat" no i... musiałam napisać notkę, bo aż mnie rwało do tego. Więc uznałam, że notka o tej dramie to dobry materiał na dzisiejszy post.
Wciąż nie potrafię uwierzyć, że skończyłam oglądać "Buzzer beat". Zaczęłam w poniedziałek, a dzisiaj skończyłam. Przywiązałam się do głównych bohaterów, polubiłam ich. Nie których to nawet bardzo. Zwłaszcza Naokiego, gdzie w jego postać wcielił się nikt inny, jak tylko Yamashita Tomohisa. Również Riko, grana postać przez Kitagawę Keiko wywołała u mnie pozytywne emocje. Ta dziewczyna jednym słowem, była świetna. 

wtorek, 5 lipca 2011

(1リットルの涙) Litr łez/Japońska drama.

W końcu i nareszcie obejrzałam dramę "1 litre no namida"... i powiem, że mam mieszane uczucia. Film naprawdę wzruszał i łapał za gardło w taki sposób, że czasami czułam w nim ogromną gule łez, której nie potrafiłam w żaden sposób przełknąć. Każdy odcinek, gdy przedstawił krok po kroku postęp choroby Ayi, czułam smutek i... chciało mi się płakać. A ona jeszcze potrafiła uśmiechać się od ucha do ucha. Podziwiałam ją przy każdym odcinku. Najbardziej ścisnęło mnie w gardle, podczas gdy Aya dowiedziała się oficjalnie na co jest chora i te jej pytanie do lekarza:" Mam jedno pytanie, dlaczego ta chora wybrała właśnie mnie? Ja mam dopiero 15 lat" i te łzy w jej oczach. Ta scena chyba zostanie w mojej pamięci na długo, bardzo długo. Jeszcze bardziej chciało mi się ryczeć, gdy wróciła ze szpitala do domu i siedziała sama w ciemnym pokoju.