Image Hosted by photobucket.com

niedziela, 28 sierpnia 2016

Witajcie

Bardzo dawno mnie już tutaj nie było. Szczerze powiem, że nie mam najmniejszego pojęcia, co mi się stało, że postanowiłam tutaj napisać. Parę dni temu koleżanka w pracy pokazywała mi swoją tzw "fazę". Jak tak jej słuchałam na temat ulubionego zespołu, zaczęła mi wymienić imiona chłopaków, puszczać mi ulubione ich piosenki, tak od razu przypomniała mi się moja faza na KAT-TUN i ogólnie przypomniała mi się cała moja faza na Japonię. Zatęskniłam za tymi czasami, kiedy miałam czas, by siedzieć całymi dniami we wakacje przy komputerze; za pisaniem notek na blogu; za oglądaniem wszystkiego, co udało mi się znaleźć w sieci związanego z KT; za bycie aktywną na forach; za oglądaniem dram. Pomyślałam wtedy, że kurczę, fajnie było. Gdzieś tam w głębi siebie, bardzo bym chciała znów powrócić do tego hobby. Jednak praca i ogólnie moje dotychczasowe życie za bardzo mi na to nie pozwala. W sumie, gdybym chciała coś zmienić w moim życiu, to bym to zrobiła, jednak boję się, że znów życie wirtualne wciągnie mnie na maxa, że odnalezienie się w rzeczywistości będzie dla mnie dość trudne xD. Mimo wszystko, postanowiłam spróbować jakoś to pogodzić. Mam sporo do nadrobienia, bo odkąd pracuję, praktycznie nie mam czasu, ani tym bardziej siły, by włączyć laptopa, a co dopiero, by pisać notki. Jednak chcę spróbować, i liczę po cichu, że uda mi się to ;).

Nie chcę niczego obiecywać, bo znam siebie na tyle, że wiem, iż mam słomiany zapał. Ale to miejsce; ten blog, jest dla mnie w czymś rodzaju "domu". Kizuna no nippon-jak sama nazwa wskazuje- więzi japońskie. A ja czuję, że gdzieś tam w głębi mojego serducha, ta więź jeszcze istnieje ;) Także, mówię sobie ganbatte! (powodzenia).



niedziela, 25 października 2015

//To marzenie ulotne, jak nowo narodzony śnieg// ANDROP (アンドロップ) - Ghost

Hej ;) O napisaniu kolejnej notki myślałam jakoś wcześniej, ale w piątek byłam spotkać się z dziewczynami i tak jakoś wyszło, że dopiero dziś piszę. Żałuję, że teraz tak rzadko się widujemy, a przecież mieszkamy tak blisko siebie. W piątek sobie obiecałyśmy, że zaczniemy częściej się spotykać, aż jestem ciekawa, co z tego wyjdzie ;p. Wiadomo, że teraz każda z nas ma swoje życie: uczelnia, praca i wiele innych obowiązków, ale mimo wszystko, mam nadzieję, że jakoś uda nam się to wszystko pogodzić, by znaleźć choć trochę wolnego czasu dla siebie. Powiem Wam, że już zapomniałam, jak to bywało kiedyś, kiedy wszystkie razem się spotykałyśmy. Wieczór spędziłam naprawdę bardzo miło i w fantastycznym gronie (opróżnienie pięciu butelek wina poszło nam dość sprawnie ;p). Kolejne spotkanie zaplanowałyśmy już z naszymi facetami, bo piątkowe miało być typowo babskim spotkaniem. Liczę na to, że nasza przyjaźń z dzieciństwa przetrwa jeszcze kolejne parę ładnych lat ;]

Właściwie to, na dzisiejszą notkę planowałam zupełnie inny zespół, ale Androp też miałam w planach ;p. Ten zespół poznałam już jakiś czas temu, bo jak dobrze pamiętam, to w marcu. Zaczęłam wtedy oglądać dramę: "Ghost writer", ale dopiero parę dni temu wróciłam do niej, bo całość została już przetłumaczona. Strasznie nie lubię, kiedy oglądana przeze mnie drama jest tłumaczona w ślimaczym tempie (zapominam wątki i ogólnie wszystko). W każdym bądź razie, ponowne oglądanie "Ghost writer'a" przypominało mi o "Ghost" Androp ;p


czwartek, 22 października 2015

//To jest jakby senny świat// INKT - Wanderlust

Cześć~ ;)). Rany, ale dziś jest straszny spadek ciśnienia. Od popołudnia boli mnie głowa i mam wrażenie, że zaraz mi ją rozsadzi. Paskudne uczucie, bo praktycznie na niczym nie potrafię się skupić. Właśnie czekam na swojego chłopaka, bo pojechał do apteki po coś na mój ból głowy. Postanowiłam wykorzystać ten czas i wstawić na bloga notkę ;)). Nie będę się jakoś zbytnio rozpisywać, bo nie będę ukrywać, że przy takim bólu głowy, człowiek nawet nie myśli, a co dopiero, żeby potrafił skleić tych parę słów ;/.

Na dziś Koki i jego rockowy zespół, czyli INKT. Szczerze się przyznam, że zapomniałam o ich najnowszym wydanym mini albumie. Dopiero dziś sobie o nim przypomniałam i pobrałam go. Zdecydowanie bardziej podobają mi się ich piosenki w "Physalis", niż na pierwszym albumie (ale to tylko moja taka mała opinia i nikt nie musi się z nią zgadzać) ;).

poniedziałek, 19 października 2015

//Jesteś niezastąpioną miłością // KAT-TUN - My every time


Hej ;)) Nie spodziewałam się, że uda mi się dziś coś wrzucić na bloga. Zmieniły mi się plany na wieczór, no więc postanowiłam jakoś ten czas w samotności wykorzystać i napisać. Ogólnie to dziś byłam w urzędzie pracy, by w końcu się zarejestrować. Rany, dlaczego to wszystko jest tak bardzo skomplikowane? Pojechałam na darmo, choć byłam pewna, że wszystkie potrzebne dokumenty wzięłam ze sobą. A tam babka mnie się pyta, czy kiedykolwiek pracowałam, no to odpowiadam, że tak, to mówi mi, że będę musiała donieść wszystkie umowy. A jeśli były to prace sezonowe, to muszę donieść zaświadczenia. Jakaś totalna masakra, a ja wszystkie te śmieciowe umowy na zlecenie wyrzuciłam, bo byłam pewna, że do szczęścia mi one nie będą potrzebne. Potrzebuję jedynie na jakiś czas ubezpieczenia, skoro teraz pomagam siostrze w krojeniu tego materiału w firmie. A wcale nie chcę, by oni szukali mi pracy, bo coś czuję, że i tak mi jej nie znajdą (niestety taka prawda z tymi urzędami, już dość się nasłuchałam od znajomych xD). No i ubezpieczenia potrzebuję przede wszystkim do lekarza. Eh, mam nadzieję, że uda mi się to wszystko jakoś pozałatwiać, zanim wybiorę się po kolejną receptę.

Trochę się rozpisałam, ale czasami trzeba sobie gdzieś ponarzekać ;p. Ostatnio obejrzałam dwa ostatnie koncerty KT, więc jak widać faza po koncertowa mnie trzyma, dlatego dzisiejsza notka jest z ich piosenką ;p


czwartek, 15 października 2015

//Zatrzymaj mnie teraz, moje zamarznięte serce// Olivia Lufkin - Winter sleep

Heej ;) Przybyłam tutaj szybciej z kolejną notką, niż się spodziewałam. Właściwie, to dzisiejszy wieczór mam wolny, więc postanowiłam w miarę go jakoś kreatywnie wykorzystać, więc uznałam, że napisanie notki to dobry pomysł. Jutro znowu jadę do siostry. Teraz pomagam jej w krojeniu materiału. Powiem Wam, że praca bardzo mi się podoba. Tylko ostatnio kroiłyśmy barana, który był mega ciężki, ale jutro idą polary, więc mam nadzieję, że aż tak źle nie będzie. Siostra coś wspominała, że być może otworzy sobie krojownie, więc by mnie wzięła do pracy. Pomysł mi się spodobał i chciałabym, aby wypalił, ale zobaczymy, co z tego jeszcze wyjdzie. Tak w ogóle, to powiem Wam, że nienawidzę tych jesiennych wieczorów. Jest zimno, brzydko, pada i w dodatku wieje, brr :|. Irytuje mnie jeszcze ten fakt, że tak szybko się ciemni. Gdzie podziała się ta złota, piękna jesień, co? Powoli zaczyna dołować mnie ta pogoda, a tu jeszcze ostatnio śniegiem sypnęło. Pogodzie chyba całkiem już odbija, a ja jeszcze zimy zdecydowanie nie chcę widzieć na oczy. No nic, mam cichą nadzieję, że jeszcze za króluje nam złocista jesień, bo mało jej było w tym roku.

A na dziś przygotowałam tłumaczenie piosenki jednej z moich ulubionych japońskich wokalistek. Niektórzy powinni jej utwory kojarzyć z anime, choć ja Olivię poznałam dzięki pewniej dramie. Z tekstem piosenki chyba dziś trafiłam, bo choć jeszcze nie ma u nas zimy, to momentami mogłoby się wydawać, że zbliża się do nas wielkimi krokami.

środa, 14 października 2015

[Album] UROBOROS- Another ark (09.09.2015)

Cześć ;)). Nie spodziewałam się, że od ostatniego mojego wpisu będzie aż tyle wejść na bloga w ciągu jednego dnia ;p. Bardzo mnie to cieszy, bo choć nikomu nie chce się komentować, to wiem, że ktoś tu jeszcze zagląda. Czyli jednak nie piszę dla samej siebie, a to już coś, jakaś malutka motywacja jest, by jednak tak łatwo nie rezygnować z tego miejsca ;p. Szczerze się przyznam, że teraz kompletnie nie wiem, jak zaczynać notki. Liczę, że czasem nabiorę od nowa do tego wprawy i będzie mi łatwiej sklepić jakiś początek ;)).

A teraz, żeby już nie przeciągać i nie zanudzać, zapraszam na króciutką recenzję nowego albumu Uroboros. Jak zawsze, w dalszej części notki znajdziecie kilka słów o utworach zamieszczonych na albumie. Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą, UROBOROS  jest to nowy zespół Ayi Kamiki (mojej ulubionej japońskiej wokalistki). Mi osobiście cały skład przypadł do gustu i czekam na jakiś ich nowy singiel/album xD.


poniedziałek, 12 października 2015

Reaktywacja bloga

Witam po bardzo długiej nieobecności. Nie wiem, czy ktoś tu jeszcze zagląda, ale mam cichą nadzieję, że jednak jakaś garstka osób się znajdzie, bo przybywam z dobrą nowiną. A mianowicie, postanowiłam reaktywować bloga. Od jakiegoś czasu chodziła za mną myśl, co zrobić dalej z tym miejscem i ostatecznie zdecydowałam, że wracam tu. Powód jest prosty: przez ten czas mojej nieobecności, czegoś mi brakowało, choć nie zważałam na to zbytniej uwagi. Brakowało mi mojego bloga, pisania dla Was, pisania opowiadań, pisania moich odczuć na temat danych utworów i tłumaczenia tekstów. Może i faktycznie na jakiś czas odsunęłam się od japońskiej muzyki i od oglądania dram, jednak teraz chciałabym jakoś nadrobić ten stracony czas i spróbować wrócić tu. Nie wiem, czy mi się to w ogóle uda, bo po pierwsze: mam słomiany zapał; po drugie: czasami odnoszę wrażenie, że wyrosłam już z blogowania; po trzecie: jak już wspominałam wcześniejszych postach, moje życie zmieniło się o 180 stopni; po czwarte: wolny czas wolę spędzać zdecydowanie w gronie bliskich mi osób, ale teraz robi się coraz zimniej, więc sądzę, że znajdę czas, by wstawić chociażby dwie notki w tygodniu. Mimo wszystko, ten blog był moim hobby i szczerze mówiąc, dalej tak uważam. Ogólnie fascynacja Japonią: muzyką, kulturą i dramami, to moje hobby i chciałabym powoli, drobnymi kroczkami do tego powrócić ;p Jestem ciekawa, czy mi się to uda, i liczę po cichu, że jednak tak się stanie. Że to miejsce znów powróci do dawnego stylu bycia i będzie się rozwijało coraz to lepiej ;)).

W ramach reaktywacji bloga zmieniłam bannerek. Tamten zdecydowanie za długo już wisiał, a nic nie jest lepsze od zmian, jeżeli chce się coś zacząć ;p. Banner zrobiłam pod wpływem impulsu, dlatego jest to splot kilku zdjęć chłopaków z KT ;p. Mam nadzieję, że za każdym razem jak wejdę na bloga, to chłopaki będą mnie motywować, bym częściej tu wracała i pisała dla Was ;]

Co do ostatniego postu, nowego opowiadania raczej nie będzie (no chyba, że w odległej przyszłości, w co bardzo w to wątpię). Nie będę usuwała tamtego posta, niech sobie będzie, jako ślad mojego odzewu. Postaram się skończyć opowiadanie Yuuki~odzwierciedlenie, choć niczego nie obiecuję ;p. Nowe notki będą raczej prowadzone w starym stylu: czyli nic się nie zmieni. Następny post powinien niebawem się pojawić, bo temat na niego jest już gotowy. Wystarczy tylko przysiąść na chwilę do komputera i go napisać ;p

To chyba na tyle, jeżeli chodzi o 'słowem wstępu' ;)).

Uśmiech Kame na małą zachętę dla mnie ;p

sobota, 11 lipca 2015

Mały powrót

Hej.

Dawno mnie już tu nie było. Szczerze mówiąc, nie chcę się usprawiedliwiać, ani tym bardziej już się tłumaczyć. Po prostu czasami w naszym życiu dzieją się takie rzeczy, na które nie mamy większego wpływu i tyle. Moje życie od ubiegłego roku zmieniło się o 180 stopni. Wcale tego nie żałuję, bo choć moje życie wirtualne praktycznie umarło, tak dzięki temu odrodziłam się na nowo w moim prawdziwym, realnym życiu. I powiem Wam, że naprawdę z tego się cieszę, i mam nadzieję, że to moje nowe życie będzie coraz lepsze. Jestem, jednym słowem, po prostu szczęśliwa, i mogę mieć tylko nadzieję, że ten stan będzie trwać naprawdę długo ;)).

Ale nie o tym dziś chciałam Was poinformować.

Od jakiegoś czasu chodzi za mną pomysł na nowe opowiadanie. Mam pewne wątpliwości, czy to dobry pomysł, by w ogóle zacząć je pisać, a tym bardziej już publikować na blogu. Moje pytanie jest takie, czy ktoś w ogóle znajdzie się chętny, kto by chciał je przeczytać. Bo pisanie dla samej siebie mnie nie satysfakcjonuje, jeżeli mam być już całkowicie szczera. Nie mam ułożonego żadnego planu wydarzeń tego opowiadania, jedynie to co mam, to delikatny zarys fabuły, który być może przy pisaniu zacznie się rozwijać. Jeżeli będzie ktoś chętny na przeczytanie tych kilku rozdziałów, to niech się odezwie w komentarzu, polubi posta, czy cokolwiek ;p.

Z mojej strony- póki co - to tyle.
Być może za jakiś czas pojawi się prolog, albo pierwszy rozdział.
Zobaczymy, to wszystko zależy od Was ;))