Image Hosted by photobucket.com

czwartek, 31 października 2013

W czerwieni grzechu. Prolog.

Heeej ^ - ^. Dzisiaj halloween, więc natknęła mnie pewna myśl. Pamiętacie chyba, że dość niedawno wspomniałam o moim starym opowiadaniu "W czerwieni grzechu"? Tak więc, cudem udało mi się poprawić prolog i pierwszy rozdział. Czyli znowu tak źle nie jest ze mną i z moją pamięcią. Wygląda jednak na to, że potrafię wrócić do czegoś, co zaczęłam dwa lata temu.Nie jestem pewna, czy uda mi poprawiać kolejne rozdziały, więc nie obiecuję, że wrzucę tutaj wszystko, co w tamtym czasie udało mi się napisać. Mogę jedynie z miejsca powiedzieć, że mam w planach umieszczenie tutaj pierwszego rozdziału. Ogólnie byłam w szoku, kiedy z worda skopiowałam prolog na bloga, bo po zmniejszeniu czcionki, to naprawdę bardzo krótki mi wyszedł. W wordzie liczył on aż 11 stron, no szok! XD

No i chyba muszę się pochwalić, bo moja wena raczej już wróciła. Wczoraj cały dzień poświęciłam na ósmy rozdział "My heaven", czyli można go się spodziewać-być może- już w następnej notce XD. No chyba, że wpadnie mi coś innego do głowy i w ostatniej chwili zmienię zdanie, ale coś czuję, że na pewno będzie to ósmy rozdział ;p.

W dodatku zmieniłam jeszcze bannerek. Nie wiem, czy się podoba, czy nie, ale jakiś mroczny w końcu musiał się pojawić. Rok temu chyba dużo lepszy mi wyszedł, ale mniejsza z tym. Ważne, że na halloween już jest, no i na resztę listopada XD. A teraz zapraszam na moje "dark fanasy", i taka mała prośba, jeżeli już ktoś zdecyduje się to czytać, to niech sobie włączy muzykę (link jest podany). Gwarantuję, że lepiej się będzie czytać i fajny klimacik się zrobi (bo, osobiście przy pisaniu prologu tego opka, tego słuchałam) ;p.

A notka pojawia się wcześniej, bo zaraz lecę na japoński, a potem to już nie miałabym okazji, by umieścić halloweenową notkę ;p.


poniedziałek, 28 października 2013

//I zażyczę przyszłości, która tamtego dnia została nam wykreślona// Kana Nishino (西野カナ)- Sayonara (さよなら)

Heej ;) Tak, tak, wiem, że obiecałam Wam ósmy rozdział "My heaven", ale coś ostatnio moja wena płata mi figle, przez co jestem zła na nią, bardzo zła >.<. Rozdział mam zaplanowany, od początku do samego końca, ale kiedy mam coś wystukać na klawiaturze, to nie jestem wstanie tego ubrać w słowach, ehh. Nie wiem czemu, tak jest. Może za bardzo chcę, by tym razem rozdział wyszedł mi idealnie...? Sama już nie wiem. No nic, mimo wszystko będę walczyć z moją weną, bo nie może być tak, że ona robi wszystko, co żywnie jej się podoba, o! XD. A dzisiaj z rana wzięłam się za zadania domowe z japońskiego i pouczyłem się nieco słówek <szok> a zawsze zabieram się za to w czwartek, kilka godzin przed kursem. Doszłam do wniosku, że trzeba zacząć na bieżąco się uczyć, bo kończą się powoli rzeczy, których sama uczyłam się kiedyś w domu, więc... mam nadzieję, że wytrwam w tym moim postanowieniu i faktycznie będę uczyła się po trochu tego japońskiego każdego dnia. Trzymajcie kciuki, bo ciężko u mnie z motywacją :p.

Dzisiaj przetłumaczyłam sobie piosenkę Kany, bo spodobała mi się, kiedy pobrałam sobie wczoraj jej najnowszego singla. Jednak po zajęciach byłam tak padnięta, że nie chciało mi się nic, a tym bardziej już tłumaczyć dla siebie piosenki. No więc, skoro przetłumaczyłam ją, to postanowiłam wrzucić ją na bloga. Z góry uprzedzam, że tłumaczyłam ją z dwóch przekładów, także bardziej z tego wyszedł mi mix, gdyż nie byłem pewna, która wersja jest bardziej bliższa do oryginału, bo obie nieco różną się od siebie.



piątek, 25 października 2013

//Wystarczy tylko twoja odwaga// Leo Ieiri (家入レオ)- Message.

Hej ;) Pamiętacie, jak ostatnio wspominałam o moim starym opowiadaniu, które wygrzebałam z przed dwóch lat? Własnie dzisiaj wzięłam się za jego poprawki. Skończyłam prolog i pierwszy rozdział. Niby to tylko niecałe 30 stron, ale jednak namęczyłam się przy nich i to dość ostro, a opowiadanie w całości liczy 82+ myślę nad jego kontynuacją, także czeka mnie sporo pracy przy "W czerwieni grzechu". Takie pytanie, czy jest tutaj może ktoś chętny, by je przeczytać? XD Bo jeżeli tak, to zastanawiam się, czy czasem je tutaj nie wrzucić, no ale jeżeli nie będzie chętnych, to raczej nici z pomysłu, także głosy jak najbardziej mile są widziane ;p.

A dzisiaj piosenka Leo <3. Już dawno miałam ją przetłumaczoną i wydałam "Message" jakiś temu czas na ShoWA, ale uznałam, że tutaj też mogę zamieścić tłumaczenie. Szkoda, by się miało marnować na dysku. W następnej notce postaram się, by był już rozdział opowiadania, ale nie wiem, jak to będzie, bo weekend czeka mnie szkoła -.-'.

środa, 23 października 2013

// Wierzyliśmy, że jutro, będzie takim samym zwyczajnym dniem, jak dzisiaj// Limit (リミット) J- drama

Heej ;)). Sądziłam, że już się poddam przy pisaniu tej "recenzji", bo zaczęłam ją wczoraj, a skończyłam właśnie dopiero w tej chwili. Serio, kiedy dzisiaj przysiadłam do niej, już miałam niepohamowaną chęć, by wymazać wszystko to, co do tej pory udało mi się zapisać, albo po prostu skasować tego posta. Jak na moje szczęście, odetchnęłam kilka razy i wróciłam jeszcze raz do pisania, no i jak widać, skończyłam. W sumie ciężko mi było cokolwiek napisać na temat "Limit", bo drama tak bardzo przypadła mi do gustu, że szczerze mówiąc, aż smutno mi się zrobiło, kiedy skończyłam oglądać ostatni odcinek. Już dawno tak dobrej i trzymającej w napięciu nie oglądałam dramy, więc mam nadzieję, że zrozumiecie to moje zachwycanie się "Limitem".

Ostatnio coś mnie tak tknęło i łazi nieustannie za mną, bym ruszyła moje stare opowiadanie "W czerwieni grzechu". Ale nie oszukując się, ja nie potrafię wracać do tego, co pisałam kiedyś. Nie wiem dlaczego, ale nie umiem tak od tak zacząć tam, gdzie skończyłam. A żałuję, bo czytając sobie od początku całą tą historię, którą tam zamieściłam, to pomysł i fabuła były całkiem dobre... Aż się zaczęłam zastanawiać, skąd wziął mi się taki pomysł, na takie opowiadanie XDD.


sobota, 19 października 2013

私の天国 (Watashi no tengoku)~ My heaven. Rozdział siódmy: Sake naprawdę potrafi czynić cuda.

Nooo ~ W końcu udało mi się doprowadzić ten nieco zwariowany rozdział do końca <jupi> XDD. Z ręką na sercu mogę ze spokojem stwierdzić, że większa część z tego, była pisana po prostu na spontanie. Jedynie mniej więcej miałam zaplanowany epizod z windą (tylko trochę w innej odsłonie), no i urlop chłopaków ;p. W każdym bądź razie, miejscami tak bardzo się wkopałam, że nie wiedziałam, jak z tego wybrnąć, ale jak widać, chyba się udało, bo w końcu umieszczam rozdział. Zapewnić jedynie mogę, że następny rozdział mam już zaplanowany, więc mam cichą nadzieję, że moja wena już nie porwie się na coś takiego, jak spontan, bo tylko ja przez to cierpię i wymyślam, nie wiadomo co, by to jakoś mogło dobrze wyglądać XD.

A tak ogólnie, to podoba wam się ten gif? <3 Bo mi bardzo, właśnie między innymi on mnie natknął na takie coś, co stworzyłam w tym rozdziale. No i raczej nazwa rozdziału to też wina właśnie o to tego gifu XD.

środa, 16 października 2013

//Kiedy deszcz zacznie padać, będę twoim parasolem// Yamashita Tomohisa (山下智久)- Natsu no Orion (夏のオリオン)

Heej ;) Miałam już wcześniej dodać tę piosenkę, ale obejrzenie dramy mnie wyprzedziło i tak jakoś wyszło, że recenzja z "Taiyou no kisetsu" nieco pokrzyżowała mi plany. Wolałam najpierw właśnie umieścić recenzję, bo wiem, że później i tak bym jej nie napisała, dlatego wolę je pisać od razu, zaraz po obejrzeniu. Ale to nic, Yamashita pojawia się dzisiaj i niebawem znowu zawita, bo na dysku tkwi mi jeszcze jedna jego piosenka z najnowszego albumu XD.

W następnej notce postaram się już wrzucić kolejny rozdział opowiadania. Jestem w trakcie pisania i jak dobrze pójdzie, to na weekend już będzie gotowy. A teraz, zapraszam na zapoznanie się z "Natsu no Orion", która osobiście mi się bardzo podoba ;)).

niedziela, 13 października 2013

Sezon słońca// Taiyō no Kisetsu (太陽の季節). J-drama


Cześć. Trochę mnie tutaj nie było, co prawda jakiś czas temu zmieniłam tylko bannerek, ale póki co, jeszcze nie jestem wstanie nic napisać na ten temat ;|. Wciąż jestem w szoku i szczerze mówiąc, nadal w to wszystko nie wierzę, co się wydarzyło, mimo że od 9 października już trochę dni upłynęło, ehh -.-. Poza tym, chciałam już wcześniej coś wstawić, ale uwierzcie mi, że nie miałam głowy, cały czas myślami byłam przy chłopakach z KT i nawiedzały mnie same najgorsze myśli. Teraz trochę już odetchnęłam, napięcie zelżało, no ale, jako fanka wciąż się martwię, co to dalej z nimi będzie. Wiecie, ucieszyła mnie dzisiejsza wiadomość na fb o wydaniu mini albumu KT i o ich zapowiedzianej trasie koncertowej. Co prawda, sama nie wiem, czego się spodziewać, skoro wyrzucono rapera z zespołu...  No nic, o tym może innym razem napiszę, co ja myślę o całej tej sprawie....

Jednak dzisiaj wstawiam recenzje na temat dramy "Taiyou no kisetsu". Z góry przepraszam za marną jej jakość, ale po wczorajszych i dzisiejszych zajęciach totalnie padam i z początku w ogóle nie wiedziałam, jak piszę i co piszę. Już myślałam, że nie wstawię dziś tej notki, ale jednak, udało się ;)).


poniedziałek, 7 października 2013

Akanishi Jin (赤西仁) Ai naru hoe e (アイナルホウエ) [single]

Kolejna notka pod rząd, ale tak to jest, jak człowiek uczy się teraz zaocznie, to ma więcej wolnego czasu, niż wcześniej, kiedy chodziło się do technikum XD. Dlatego też między innymi zapisałam się na kurs japońskiego (w końcu XD). Co prawda, zapiszę się dopiero, bo dzisiaj to było tylko takie organizacyjne spotkanie i w ogóle. Ale mi się od razu tam spodobało, poczułam się, jakbym była wśród samych swoich. Poznałam parę osób z grupy, ludzie wydają się super. Sporo wspólnych tematów do rozmów, co bardzo mnie to cieszy, także jestem zadowolona, że nareszcie zdecydowałam się pójść na ten kurs. Hiroshi jest jednym słowem zajebisty <33. Tylko jak się rozpędził, to nie byłam wstanie zrozumieć, co mówi po polsku, ale tak ogólnie, to człowiek jest extra ;p. Przy okazji jeszcze spotkałam się ze znajomą z forum. Aż się dziwię, że tak blisko mieszkamy, a dopiero teraz udało nam się spotkać ;)).

A dzisiaj, jak obiecałam, tak wstawiam moje kilka słów na temat piosenek, które znajdują się na najnowszym singlu Akanishiego. Jeśli kogoś interesuje moja opinia na temat singla "Ai naru hoe e", no to zapraszam serdecznie ;)).



niedziela, 6 października 2013

//W szczelinie między marzeniami a rzeczywistością//Yamashita Tomohisa (山下智久) feat. Fujigaya Taisuke(藤ヶ谷太輔)- NEXTACTION

Notkę miałam wczoraj wstawić, ale sobota jak to sobota, pełna obowiązków, więc nie udało się tego zrobić. Potem bratanica wpadała. Chwilowo nie ma neta, a musiała zrobić zadanie z historii. A z racji, że takie samo zadanie miałam jakoś w kwietniu tyle, że z WOSu, to jej pomogłam przy nim. Dziwny teraz ten program szkół średnich, takie zmiany, że szok. Moja bratanica w pierwszej klasie technikum czyta teraz "Dżumę", którą ja jeszcze czytałam jakoś początkiem marca. Uff, jak dobrze, że ja już mam ten etap z głowy. Jeszcze wczoraj wieczorem byłam spotkać się z dziewczynami, wróciłam jakoś po północy, więc już tym bardziej nie miałam siły na bloga. Ale spotkanie było udane, oby więcej takich spotkań z nimi XDD 

Jednak zdecydowałam się na piosenkę Yamashity, która od kilku dni chodzi za mną i nie daje mi spokoju *-*. Jest jednym słowem genialna <33. W kolejnej notce pojawi się recenzja o singlu Jina, żeby nie było tak pod rząd Yamashity, bo jeszcze w planach mam wstawić dwie jego piosenki z najnowszego albumu ;p.

czwartek, 3 października 2013

//Pozwól mi kochać bez żału// Faye Wong (王靖雯) - Zhi Mi Bu Hui (執迷不悔)

Heeej, to znowu ja ;). Aż sama się dziwię, że wstawiam notkę pod rząd, no ale tak jakoś wyszło XD. Dzisiaj będzie o chińskiej wokalistce, która urzekła mnie swoim głosem. Tak w ogóle, to zauważyłam, że ostatnio coraz więcej mam styczności z chińską/tajwańską muzyką. Gdyby ktoś mi rok temu powiedział, że teraz będę słuchała czegoś chińskiego, to w życiu bym mu nie uwierzyła. Do niedawna unikałam wszystkiego, co tyczy się Chin, no ale jak widać, nie było czego się bać. Chiński to bardzo ładny język, a wokaliści /wokalistki stamtąd bardzo ładnie potrafią śpiewać.

W następnej notce spodziewajcie się którejś piosenki z najnowszego albumu Yamapiego (mam już trzy przetłumaczone, więc nie wiem, którą wybiorę), albo pojawi się "recenzja" na temat nowego singla Akanishiego ;].

środa, 2 października 2013

//Ciemne nocne niebo, usłane gwiazdami dekoruje twój uśmiech// Koji Tamaki (玉置浩二) Yume Dake Miteru (夢だけ見てる)

Dzisiaj mam dla Was coś niezwykłego. Jak w tytule notki, głównym bohaterem tego posta jest Tamaki Koji. Wcześniej w ogóle nie znałam tego artysty i bardzo tego żałuję, bo Tamaki jest niesamowity. Wstyd się przyznawać, ale dowiedziałam się, że ktoś taki istnieje dopiero jakiś czasu temu, kiedy pojawiły się pierwsze wzmianki na temat nowej dramy Kame. Ale to nic, mimo wszystko cieszę się, że było mi dane poznać kogoś takiego, jak Tamaki Koji ;).

Mamy nowy miesiąc, więc zmieniłam bannerek (bliższe szczegóły na jego temat, jak zawsze znajdziecie w karcie z bannerami). Trochę mi się nudziło, więc pokombinowałam trochę z szablonem, dlatego teraz na blogu jest nieco inaczej. Mam nadzieję, że się podoba ;].