Image Hosted by photobucket.com

środa, 26 czerwca 2013

私の偉大日本の恋 (Watashi no idai nippon no koi) Rozdział 12: Szczęście w nieszczęściu.

Szczerze, to nie wiem, co mogłabym napisać, prócz tego, że idę jak burza z moim opkiem. Być może motywuje mnie ten fakt, że coraz bliżej już końca, a to będzie moje pierwsze opowiadanie, które uda mi się skończyć. Na komputerze mam całą masę różnych opowiadań, których nawet nie mam w połowie napisanych. Być może jutro, choć nie jestem pewna, w końcu będę miała komputer. Szwagier dzisiaj miał pojechać i poszukać czegoś fajnego, ale znowu nie drogiego. Właśnie czekam na telefon od niego, albo od siostry. Jestem ciekawa, co z moim nowym laptopem. Poza tym, jutro jadę zawieść papiery do szkoły, także będę miała okazję, by porozmawiać z siostrą. Może szwagier z nami się jeszcze wybierze do Krakowa, to i z nim również pogadam o komputerze xD.

Dobra, już nie marudzę, ani nic, tylko zapraszam na kolejny rozdział. Tym razem dedykuję go mojej bratanicy, tak po prostu. Za to, że również mnie wspiera przy tworzeniu " Watashi no idai nippon no koi"<3.







poniedziałek, 24 czerwca 2013

私の偉大日本の恋 (Watashi no idai nippon no koi) Rozdział 11:Owoc wspólnej pracy.

Nooo, nareszcie. Udało się, skończyłam jedenasty rozdział. Jestem z niego nawet dość dumna, biorąc pod uwagę fakt, że wciąż nie mam swojego komputera i pisałam go w częściach, kiedy siostra nie korzystała z niego, albo była na uczelni. Z góry chciałabym bardzo przeprosić, że wyszedł mi taki dość 'tasiemiec'. Ale raczej od teraz, takie długie rozdziały będą się pojawiać. Jak już wspomniałam, opowiadanie przeszło już rok, także chciałabym już ukończyć pisanie, a zacząć coś nowego. Planuję zmieścić się do piętnastego rozdziałach + do tego jeszcze z epilogiem. Jak mi szczęście dopisze, to może będzie mniej, ale to się zobaczy, co jeszcze przyjdzie mi do głowy ;).

Co do rozdziału, to chyba zawarłam w nim wszystko, to co planowałam. Choć nie jestem pewna, czy tak to ujęłam, jakbym ja to widziała. No nic, mogę mieć tylko nadzieję, że kolejny rozdział się spodoba. Naszła mnie taka myśl, aby podzielić ten rozdział na trzy części, bo pewnie nikomu nie będzie się chciało czytać takiego długiego. Jednak doszłam do wniosku, że moim prawdziwym czytelnikom będzie się chciało i dotrą do samego końca ;). Rozdział w szczególności chciałam zadedykować mojej kochanej 'doradczyni', czyli Kokoro-chan ;*. Dziękuję, że tak mnie wspierasz i czytasz moje szkice, wyrażając opinie na ich temat, pomimo że masz sesję i zajmujesz się projektami <3.

P.S: Rozdział może na blogu wydać się długi, w wrodzie może zająłby gdzieś może 5-6 stron... XD


czwartek, 20 czerwca 2013

//Przyszłość sama nie przyjdzie, jeśli na to czekasz// Kuroki Meisa (黒木メイサ) - Go ahead.

Konbanwa ~. Wciąż nie mam jeszcze swojego komputera, chociaż byłam dzisiaj w Chrzanowie, aby coś kupić, ale jednak stwierdziliśmy ze szwagrem, że w przyszłym tygodniu wybierzemy się do Krakowa i tam coś kupimy, przy okazji zawiozę sobie papiery do szkoły. Ogólnie, jutro muszę iść do lekarza, po zaświadczenie, że będę mogła brać udział w zajęciach samoobrony. Choć się dziwię na co taki kawałek papierku, jak lekarz nawet nie zbada mnie dokładnie, bo to lekarz rodzinny, także mnie zna, więc pewnie od razu machnie podpis na takiej karteczce. A pewnie będę musiała stać w tej kolejce, byle wypisał mi taki świstek XD.

Obiecałam piosenkę Meisy, także dotrzymuję słowa i dzisiaj wstawiam tłumaczenie jednej z pierwszych piosenek, które było mi dane usłyszeć tej wokalistki, i które przede wszystkim mi się spodobały. A "Go ahead" z pewnością należy do tych ulubionych, po poznaniu tłumaczenia, wręcz jeszcze bardziej. I w sumie mogę jeszcze dodać tylko tyle, że wcześniej jakoś niezbyt przepadałam za jej twórczością, ale poznając coraz więcej Meisy tekstów, muszę przyznać, że nie jest ona taką "pustą" dziewczynką, za jaką ją wcześniej miałam, a jej teksty- które tłumaczę- coraz bardziej do mnie przemawiają i podobają mi się.

niedziela, 16 czerwca 2013

//Nocami, gdy zamykam oczy jestem wstanie słabo wyczuć twój miękki zapach// KAT-TUN- (あの日のまま) Ano hi no mama

Heeej, miałam już wcześniej wstawić notkę, ale nie miałam dostępu do komputera, bo moja siostra uczyła się na sesje, także lookałam tylko od czasu do czasu na fb, czy tt. Teraz w końcu już nie korzysta z komputera, więc wykorzystałam okazję, by coś napisać, ale za to słyszę za plecami, jak uczy się na głos XD. W każdym bądź razie, mam nadzieję, że wszystko zaliczy w pierwszym terminie. No i rzecz jasna, życzę tego wszystkim moim znajomym i przyjaciołom, których czeka ta nieszczęśliwa sesja <trzyma kciuki>. Mnie pewnie to też będzie czekać w przyszłym roku. A jak pomyślę, że będę miała podstawy prawa, to już coś mi się dzieję, także noo ;p.

Przez to, że nie mam komputera, zaczęłam odostatnio dużo czytać, właśnie jestem w trakcie "Młodego samuraja" Pierwsza część "Droga wojownika" książka strasznie mi się spodobała ;p. No i jeszcze wzięłam się w końcu za siebie i piszę nowe teksty piosenek. Troszkę dziwnie się w nich czuję, bo to zupełnie inny styl, niż dotychczas pisałam. Nigdy nie spodziewałam się, że pisanie własnych uczuć i dobieranie odpowiednich słów może być takie ciężkie. Jednak nie jest tak źle, w końcu coś trzeba robić, by dogonić marzenia~. Pewnie wrzucę je tutaj, gdy tylko odzyskam folder z moimi wszystkimi tekstami i zrobię z nimi porządek ;p.

A w następnej notce, to albo można się spodziewać kolejnego rozdziału, albo tłumaczenia piosenki Meisy Kuroki, której aktualnie słucham i straasznie spodobała mi się większość jej piosenek XD.


czwartek, 13 czerwca 2013

私の偉大日本の恋 (Watashi no idai nippon no koi) Rozdział 10:Taiyou to tsuki.

Nie wierzę... no po prostu nie wierzę, że udało mi się ukończyć ten rozdział. Serio jestem mile zaskoczona sobą, bo zaczęłam go pisać już jakiś czas temu, ale nie potrafiłam przysiąść i go dokończyć. Z początku to, co napisałam wydało mi się być nudne i w ogóle beznadziejne, aż miałam ochotę to wszystko wymazać. Jednak później stwierdziłam, że nie, że nie będę tego kasować, tylko napiszę ciąg dalszy i wyjdzie coś z tego, albo i nie. No więc właśnie to coś się ukazało. Szczerze się przyznam, że znowu mi wyszło tak, jak poprzednim razem, czyli pewnych rzeczy nie planowałam, a po prostu same mi się wymsknęły z pod klawiatury. Poza tym, nieco przyśpieszam akcję, gdyż opowiadanie piszę dłużej niż rok, a planuję skończyć już je w te wakacje i chciałabym, aby mi się udało ;).

Tak ogólnie, to to zdjęcie, które widzicie to jest z mojego okna robione, tzn z siostry, bo aktualnie u niej siedzę, bo póki co, jeszcze nie mam komputera -.-. I widząc księżyc i zachodzące słońce, uznałam, że idealnie mi to spasuje do dzisiejszego rozdziału.Ale trochę słabo uchwyciłam księżyc, bo zdjęcie marnej jakości, bo robione z telefonu i jeszcze przybliżałam... Aaa, no i rozdział ten dedykuję Koro-chan, która intensywnie mnie dziś wspierała przy pisaniu, arigatou XD.
 

środa, 12 czerwca 2013

//Jesteś najjaśniejszym promieniem, który dla mnie świeci// (雨音 薫) Kaoru Amane- Stay with me.

To znowu ja ^-^. Ostatnio doszłam do wniosku, że jest mało blogów poświęconych j-music, już bardziej idzie się natknąć na te z k-music. Jeżeli z kolei są na temat japońskiej muzyki to zaraz przeradzają się w koreańską. A szkoda, bo wcale nie jestem tego zdania, że Japończycy wykonują gorszą muzykę od swoich sąsiadów, czy coś. Osobiście należę do tego grona osób, które są oddane japońskiej muzyce, dlatego postanowiłam, aby ten blog bardziej skupiał się właśnie na niej. Postaram się także częściej wrzucać tutaj tłumaczenia, choć pewnie nie zawsze mi się to będzie udawać, gdyż mój japoński jest nijaki, a angielski znowu jakiś super extra nie jest. Także, jeżeli będę na siłach coś przetłumaczyć, to to wstawię tutaj, a nóż może komuś się przyda stąd jakieś tłumaczenie, a jeżeli nie, no to przynajmniej ja będę wiedziała, o czym jest dana piosenka, która aktualnie wpadła mi w ucho. 

Udało mi się odzyskać kilka tłumaczeń, które miałam wstawić na ShoWA, ale niestety ciężko było znaleźć do nich klipy, także nie zostaną one umieszczone na forum. Szkoda by było, aby miały się zmarnować, także uznałam, że dobrym miejscem będzie ten blog. Więc powoli zacznę je tutaj umieszczać ;).



poniedziałek, 10 czerwca 2013

//Słońce z pewnością to wszystko pamięta// YUI- I remember you.

Tadaima! Teraz rzadko będę cokolwiek dodawać, bo jednak mojego komputera nie da się naprawić. Najwidoczniej jakaś część w nim się psuje i doszłam do wniosku, że to nie ma sensu wydawać kasy na tą część, skoro za chwilę znowu coś zacznie w nim padać. Postanowiłam sobie zakupić nowy komputer, tym razem laptopa. Jak dobrze pójdzie, to może już za tydzień go będę miała, choć szwagier będzie musiał mi zgrać dane z dysku D ze starego komputera na ten nowy. Bo tam mam muzykę, folder z moimi tekstami piosenek, z opowiadaniami i w ogóle wszystko to, co mi jest i będzie potrzebne.Więc póki co, korzystam z komputera siostry, ale tylko wtedy, gdy jej nie ma, bo zawsze coś na zajęcia robi, albo się uczy z neta i tak w kółko... eh, jednak mam nadzieję, że za ten tydzień będę miała już swój komputer. A co do opowiadania, to następny rozdział się pisze, powoli ze względu na okoliczności jakie zaszły. Postaram się jutro  przysiąść do niego i może się uda go skończyć ^-^. A tym czasem, zapraszam na tłumaczenie.


poniedziałek, 3 czerwca 2013

私の偉大日本の恋 (Watashi no idai nippon no koi) Rozdział 9: Tęcza marzeń.

Tadaima! ~ Dość szybko tutaj powróciłam, tym razem z kolejnym rozdziałem opowiadania. Niestety nic z tłumaczeń, ani z moich piosenek nie mogę wstawić, bo padł mi komputer (znowu). Jutro podjedzie siostra, to weźmie go do szwagra, by znów go naprawił. A miała dzisiaj... eh, ta pogoda. Straszna jest, naprawdę. W dodatku mnie wkurza, aczkolwiek to chyba dzięki niej właśnie przysiadłam do komputera siostry i zdołałam w jeden dzień napisać rozdział. Właśnie... co do rozdziału, to nikły zarys miałam na niego, ale niektóre rzeczy wyszły, że tak powiem na spontanie. Nie planowałam tego, a jednak wyszło to spod moich łapek na klawiaturze. I początek nawiązuje do prologu, gdyby co. Chciałam tak dla przypomnienia, że cała ta historia, to wspomnienia głównej bohaterki, dlatego piszę je w osobie trzeciej, a teraźniejsze wydarzenia w pierwszej XD.W każdym bądź razie mam nadzieję, że się spodoba i chciałabym podziękować Alex, Kokoro-chan i mojej bratanicy, które mnie motywują do pisania. Dziękuję wam za to bardzo :*. Bo bez was, to raczej stanęłabym gdzieś na początku tego opowiadania i bym nie tykała go już więcej. A mi słabo obyczajówki wychodzą, także...No dobra, już nie marudzę. Gaszę komputer, bo grzmi...


sobota, 1 czerwca 2013

私の偉大日本の恋 (Watashi no idai nippon no koi) Rozdział 8: Idol.

 Heeej, to znowu ja. Muszę się pochwalić, ale przywędrowałam tutaj z kolejnym rozdziałem mojego opowiadania. Może nie jest on taki, jaki sobie życzyłam, bo dość dawno zaczęłam go pisać, a ja znowu mam taką tendencję, że ciężko mi jest później wrócić do czegoś, co kiedyś zaczęłam. Także się cieszę, że w końcu ukończyłam ten rozdział. Dzisiaj jest dzień dziecka, więc bardzo dobrze się składa, bo ten rozdział chciałabym zadedykować mojej bratanicy <3, choć takim dzieckiem już nie jest, bo w czerwcu kończy trzecią gimnazjum, ale mimo wszystko... Dla mnie jest dzieciakiem jeszcze XD. No i Maru ma dla ciebie malunek z okazji tego dnia, mam nadzieję, że cię podoba. (patrz, obrazek niżej) No i ja mam nadzieję, że rozdział poprawi ci humor po wczorajszym wypadku przy przeprowadzce. Wszystkiego najlepszego z okazji   n a s z e g o   święta. Bo każdy jest dzieckiem, niezależnie od wieku XD.

Zmieniłam bannerek, jak widać. Nowy miesiąc, to i też bannrek. A jest taki, a nie inny, bo chciałam zrobić jakiś, który mógłby "promować"/pasować do mojego opowiadania. Także myślę, że ten idealnie pasuje i odzwierciedla fabułę ^^. A słowa, to jak ktoś kojarzy, pochodzą z prologu, gdzie główna bohaterka śpiewała te słowa XD.