Image Hosted by photobucket.com

niedziela, 30 marca 2014

// Pokażę ci światło zwane nadzieją // D'espairsRay - Abyss

Wiosna, wiosna, wiosna... <Kaoru się cieszy> XDD. Ta zmiana czasu nieco wybiła mnie z rytmu. Wstałam późno i nieco zdezorientowana, bo u mnie na zegarku było po dziesiątej, a jak zeszłam na dół, to wskazówka wskazywała po jedenastej, ale pewnie nie jestem jedyna, także... ~~ XDD. Przynajmniej teraz dzień jest dłuższy, a to już cieszy człowieka ;p. Właśnie słyszę, jak ptaki za oknem mi ćwierkają. No, normalnie mam wrażenie, że już lato jest, poważnie ;D. Ostatnio jakoś mam dobry humor, sama nie wiem, dlaczego. Może to wina tej ładnej pogody. W końcu jest ciepło, więc od jutra zaczynam biegać. Mam nadzieję, że nie zacznie padać, czy coś, bo wtedy to nie wiem co zrobię >.< Z natury jestem uparciuchem, więc dopóki mam motywację i chęci, to powinnam sobie jakoś poradzić z dążeniem do tego, o czym nieustannie marzę. Ale jednak, z drugiej strony jestem też strasznie leniwa, także nieco się boję, że ta "zła strona" mną zawładnie xD. No nic, póki co, motywacja jest, więc niech ona trwa jak najdłużej. Zobaczymy, co uda mi się osiągnąć do końca wakacji, jak to sama sobie założyłam ;D. Trzeba walczyć z leniem XD.

Szczerze mówiąc, to nie spodziewałam się, że dzisiaj coś wrzucę na bloga. Coś mnie tknęło i odczułam potrzebę posłuchania sobie D'espairsRay. "Abyss" zawsze uważałam za jedną z moich ulubionych piosenek tego zespołu, dlatego pomyślałam, że przetłumaczę sobie ten utworek i podzielę się nim~~XDD. Nutka jest naprawdę warta uwaga, więc jeżeli ktoś jeszcze nie zna ani D'espairsRay, ani tym bardziej "Abyss", a  lubi j-rocka, to zachęcam do przesłuchania, bo serio, warto. Powinno się spodobać ;))

czwartek, 27 marca 2014

// Jednak wciąż wierzę w siebie // Kuroki Meisa (黒木メイサ) - UPGRADE U!

Heej ;)) W zasadzie to trochę jestem wkurzona >.< A wszystko dlatego, że w końcu postanowiłam się wziąć za siebie. Powiedziałam sobie, że po wakacjach składam papiery do policji, także zaczęłam ćwiczyć. Pogoda to pierwsza rzecz, która mnie wnerwia, bo nadal jest chłodno i wieje. I to akurat musiała się schrzanić właśnie wtedy, kiedy mam ochotę biegać, grr. W domu jedynie ćwiczę mięśnie, prawie już drugi tydzień, więc motywacja jest. Jedynie to, co mnie denerwuje, to to, że nie mogę znaleźć odpowiednich ćwiczeń na brzuch (taa, Kaoru sobie ubzdurała, że umięśni sobie brzuch -.-'). Klasycznych brzuszków po prostu nie cierpię, a czytałam, że osoby z problemami kręgosłupa nie powinny ich robić (ja mam skoliozę, no więc chyba wliczam się do tego nieszczęsnego grona, no cóż... peszek). Jeżeli znajdzie się jakaś osoba, która zna jakieś (ale naprawdę) dobre ćwiczenia na brzuch, to byłabym wdzięczna za napisane ;)). Bo w necie już tyle ich znalazłam i co opinia to inna, no po prostu idzie zwariować xD. Jeszcze wyjdzie na to, że nic z brzuchem nie zrobię, a tego raczej chciałabym uniknąć. Umięśniony brzuch to podstawa~~ XD.

Oke, póki co, dość o moim marudzeniu ;p. Tak jak pisałam w ostatniej notce, że powrzucam na bloga tłumaczenia, które rzekomo miały trafić na forum, tak więc dotrzymuję danego słowa ;). Na dzisiaj piosenka z jednych moich ulubionych japońskich wokalistek - czyli Meisy ;p. Utworek tłumaczyłam dawno, bo we wakacje xD. Wybrałam go, bo akurat tekst jest o dążeniu do własnych celów, a można powiedzieć, że właśnie ja jestem na takiej "drodze" do celu, także nawet dość mi to spasowało ;p.

sobota, 22 marca 2014

Happy 8th debut anniversary KAT-TUN ! ♥

Heeej ~ ;)) Jeej, ale dzisiaj ciepło. No normalnie piękne mamy lato tej wiosny xD. Wracając dzisiaj z zajęć, widziałam ludzi już opalających się nad Wisłą. W sumie to im się nie dziwię, bo taka ładna pogoda, to aż szkoda tego nie wykorzystać. Ogólnie strasznie dużo mijało mnie ludzi biegających, jeżdżących na rolkach, czy na rowerach. Widać już, że sezon na sporty się zaczął. Jeżeli w dalszym ciągu taka pogoda się utrzyma, to wreszcie od poniedziałku zaczynam biegać. Szczerze, to aż doczekać się nie mogę, bo kiedy tak strasznie padało i wiało, miałam akurat taką ochotę pobiegać. Ciekawe, jak to będzie z moją motywacją w poniedziałek, i czy po takiej przerwie, uda mi się przebiegnąć spokojnie tą godzinkę. Liczę na to, że tak <ma cichą nadzieje>XD.

Dzisiejsza notka jest z okazji 8 rocznicy debiutu mojego ulubionego japońskiego zespołu KAT-TUN. Grzechem by było, gdybym nie napisała chociażby parę słów w taki dzień. Także notkę obowiązkowo musiałam napisać. Życzeń nie będę pisała, bo szczerze, to i tak chłopaki tego nie przeczytają, a wolę je zachować w sercu ;p. Po prostu, chcę by dalej tworzyli tę świetną grupę, którą pokochałam i aby dalej dawali z siebie wszystko tak, jak do tej pory, przez te 8 lat <3.


wtorek, 18 marca 2014

私の天国 (Watashi no tengoku)~ My heaven. Epilog: Moje niebo

Wczoraj skończyłam pisać epilog opowiadania, więc uznałam, że najwyższa pora wrzucić go na bloga XD. W zasadzie chyba wszystko zawarłam w nim to, co chciałam. Prócz jednego zdania, o którym przypomniałam sobie dzisiaj podczas korekty. Usiłowałam je gdzieś upchać, ale bezskutecznie ;|. Wtedy praktycznie połowę epilogu musiałabym przebudować, a tego nie chciałam. No nic, trudno, jakoś się obejdzie bez tego zdania. Szczerze, to się cieszę, bo jest to drugie opowiadanie w moim życiu, które ukończyłam. I uważam, że druga część wypadła o niebo lepiej od pierwszej (to tylko moja opinia). Wydaję mi się, że główna zasługa leży tutaj po stronie fabuły. Drugą część miałam zaplanowaną z góry i wiedziałam, o czym będzie - w przypadku pierwszej, była po prostu moim spontanem. Małym eksperymentem w pisaniu ff, który uważam, że nawet się powiódł ;)).

Na koniec jeszcze szybko chciałabym podziękować dziewczynom: Kokoro - chan i Keiko :* Bez nich to opowiadanie by nie istniało. Dziękuję więc Wam za komentarze, za motywację i za wszystko, noo <33. Dzięki Wam, pisanie tego opowiadania było dla mnie przyjemnością XDD. Również dziękuję tym, którzy czytali a nie komentowali (statystka bloga/notek swoje pokazuje), więc bardzo mi miło, że ktoś jeszcze czyta te moje wypociny. Ponoć każdy rodzaj motywacji jest dobry i zgadzam się z tym. Arigatou ;*


sobota, 15 marca 2014

//Nie potrafię znieść oczekiwania na ciebie// Olivia Lufkin - Cupid

Heeej ;)) Tym razem znowu Olivia. Jeszcze chyba nigdy mi się nie zdarzyło, bym wstawiała dwie notki pod rząd z tym samym wykonawcą, ale w sumie, kiedyś musiał być ten pierwszy raz, prawda? ;] Pisałam zresztą ostatnio, że z pewnością Olivia jeszcze kiedyś zagości u mnie na blogu, ale nie spodziewałam się, że aż tak szybko. Chyba jednak przeliczyłam się ze swoimi możliwościami XDD.

W zasadzie na dysku tkwi mi dość sporo tłumaczeń, które miały trafić na forum ShoWA. Są już one po korekcie, także pomyślałam, że można by było je tutaj wstawić, skoro nie ukażą się na forum. Szkoda mi jednak, aby tak bezużytecznie sobie leżały, kiedy ktoś może sobie z nich korzystać. A jeśli nie, to przynajmniej będę miała o czymś pisać na blogu w czarnych godzinach, gdy moja wena zacznie mi się znowu buntować XDD.


środa, 12 marca 2014

//Zdaj sobie sprawę, że jestem tu, czekając na ciebie// Olivia Lufin - A litte pain

Czołem ;)). Myślałam nad zmianą bannerka, bo mamy nowy miesiąc, a ostatnio z nudów pobawiłam się programami i stworzyłam coś nowego. Ale jakoś nie mam serca, by jeszcze zdejmować Kokiego XD. Za każdym razem, kiedy wchodzę na bloga i widzę jego uśmiechniętą buźkę, to i ja od razu się uśmiecham. Także myślę, że Koki sobie jeszcze powiesi do połowy tego miesiąca, albo i nawet do samego końca. Jakoś polubiłam ten banner i choć moja chwilowa faza już minęła na Tanakę, tak uważam, że drugi miesiąc może sobie jeszcze powisieć. A co tam, Koki to Koki. Zawsze był moim number two w KT <33 XD

Jakiś czas temu, przez czysty przypadek natknęłam się na dość interesującą wokalistkę, także pomyślałam, że może podzieliłabym się nią tutaj ;). Z pewnością niektórym z Was jest ona dość znana, a jeżeli nie, no to mam nadzieję, że komuś twórczość tej pani przypadnie do gustu. Bo moim zdaniem, ma świetny głos ;)).

sobota, 8 marca 2014

私の天国 (Watashi no tengoku)~ My heaven. Rozdział piętnasty: Chwile szczęścia

Heeej~~~;)). Chyba wstawienie poprzedniej notki wyszło mi na dobre, bo to tknęło we mnie nieco motywacji i weny. Ledwo, co umieściłam ją na blogu, to od razu wzięłam się za pisanie rozdziału opowiadania. Aż się dziwię i nie mogę się nadziwić XDD. Rozdział trochę długi wyszedł, ale zawarłam w nim raczej wszystko, to co planowałam. Więc dobrze się złożyło, że jednak postanowiłam podzielić ten ostatni rozdział i zrobić z niego dwa, bo tasiemiec gwarantowany by się urodził. Nie jestem pewna, jak wyszła mi piętnastka ;| Z ręką na serduchu mogę powiedzieć, że nie lubię niczego pisać, kiedy nie jestem w trakcie czytania żadnej książki. Jakoś wtedy ciężko mi się piszę i nie potrafię zebrać myśli. To dlatego tak ślamazarnie szło to pisanie -.-

Chciałabym jeszcze z miejsca podziękować Kokoro-chan za podesłanie mi prześlicznych kawałków <3. Muzyka Yirumy jest naprawdę niesamowita i magiczna. W prost się w niej zakochałam *-*. Przy tworzeniu tego rozdziału, była dla mnie ogromnym natchnieniem. Polecam każdemu przesłuchać coś od tego kompozytora, bo naprawdę warto ;)).

poniedziałek, 3 marca 2014

Sasaki Fusai no Jingi Naki Tatakai (佐々木夫妻の仁義なき戦い) j-drama

Ostatnio strasznie zaniedbuję bloga -__-'. Weźcie coś mi zróbcie, albo co, bo dalej tak nie może być. Nie mam weny praktycznie na nic, a już nie wspomnę o pisaniu opowiadania. Nie wiem, co się ze mną dzieje. Chyba po prostu muszę odpocząć sobie od blogowania, nie wiem... tak jakoś czuję, że to wyszłoby mi na dobre. Głównie dla bloga. Chyba tak zrobię, aczkolwiek jeszcze nie jestem pewna. Może akurat po wstawieniu tej notki, wena mnie natchnie i zapał do pisania czegokolwiek powróci. Ehh, mam nadzieję, że tak będzie -.-'. Na dodatek jeszcze łapie mnie jakieś przeziębienie, to już w ogóle nic mi się nie chce. Boli mnie gardło, mam katar i czuję jak promienieje mi skóra. Leżę w łóżku i oglądam jedynie dramy. Ehh, ponoć marzec to okropny miesiąc, bo strasznie zdradliwy. W sumie coś w tym jest, już w lutym zaczęłam sobie biegać, a przecież tak czy owak, wciąż mamy zimę. No nic, zażyję na noc polopirynę i może mi przejdzie ;)).

Co do notki, to raczej nie powinnam jej tutaj wstawiać, bo mi się nie podoba. Zaczęłam ją pisać chyba w zeszłym tygodniu, więc grzechem by było ją teraz usunąć, prawda? Nawet nie nazwałabym tego recenzją, ani niczym takim. Po prostu, ot, parę słów na temat dramy, którą skończyłam oglądać. Może kogoś zachęcę do obejrzenia, bo dramka jest tego warta ;p