Image Hosted by photobucket.com

czwartek, 30 sierpnia 2012

(亀梨和也) Kamenashi Kazuya & (スガ シカオ) Suga Shikao- (愛について) Ai ni tsuite oraz Real face.

No i właśnie ostatni tydzień wakacji nie ubłagalnie zmierza ku końcowi, z tego zbytnio nie jestem zadowolona, no ale cóż... Było trzeba pójść do liceum, a nie do technikum, bo bym miała jeszcze ten miesiąc wakacji, ale mówi się trudno i będzie trzeba przeżyć jakoś w maturalnej klasie.Taa... właśnie, jakoś.
W sumie jest jeden plus końca wakacji, bo dziś wraca Alex, więc może zmotywuje mnie, bym wzięła się za opowiadanie, bo ostatnio ciężko mi idzie pisanie, jak nigdy wcześniej.
Kilka dni temu byłam w wesołym miasteczku ze znajomymi i było naprawdę bardzo fajnie. Poczuć się jak małe dziecko to dobra rzecz. Taki beztroski dzień jest w sumie bardzo dobry praktycznie na zakończenie wakacji ;p. Jeżeli pogoda będzie sprzyjać, to jeszcze w sobotę robimy ognisko, tak więc, mam nadzieję, że ostatnie dni wolnego będą słoneczne i przede wszystkim ciepłe ;].
Skoro tak tutaj trochę się zaczęłam żalić, to pożalę się jeszcze na mój komputer, a bardziej na aegisuba, który odmówił mi współpracy, eh :|. Nie mogę w nim odtworzyć jednocześnie video i dźwięku, bo zaczyna mi tak ciąć, że masakra, w dodatku cały komputer też. Chyba będę musiała znaleźć inny sobie program do robienia napisów, bo głupio mi tak korzystać siostry z komputera, jeżeli chodzi o czasówki. Nie powiem, są czasochłonne, więc... wiadomo. Ale póki co, nie ma nic przeciwko. Ciekawe, jak długo xD.


środa, 22 sierpnia 2012

Zapowiedź nowego singla KAT-TUN-Fumetsu no Scrum.

Konbanwa ! ;).
Sama się dziwię, że piszę dzisiaj notkę, no ale chęć napisania jej jest tak duża, no więc o to się ona pojawiła.
Co prawda jestem potwornie zmęczona, że praktycznie padam tutaj na twarz. Byłam dzisiaj w Krakowie z siostrami, bo jedna musiała odebrać jakieś zaświadczenie z uczelni. Przedtem jeszcze mieliśmy załatwić lekarza, bo na uczelnię jest potrzebny papierek, że moja siostra może studiować na tym wydziale (cóż, takie wymogi tam mają), ale jak się okazało, lekarz przyjmował dopiero od 17, więc... Szczerze mówiąc, nic nie załatwiliśmy, prócz materiałów do firmy siostry ;p. 
Trochę wściekła jestem, że siostra wyciągnęła mnie do Krakowa, bo nie dość, że obudziła mnie przed ósmą, co dla mnie teraz to wielka masakra wstać o tej porze, to jeszcze dochodzi do tego, że mam trudności ze snem. Ostatnio strasznie męczę się, aby zasnąć. Nie wiem, chyba znowu bezsenność mnie dopadła swoimi wielkimi szponami i nie chce wypuścić. Jak zasnę, to mam tak lekki sen, jakbym miała wrażenie, że w ogóle nie śpię, tylko leżę z zamkniętymi oczami. Coś potwornego, naprawdę. Chyba będę musiała znaleźć sobie jakieś porządne fizyczne zajęcie podczas dnia, aby się zmęczyć i spać jak niemowlę ^-^.



sobota, 18 sierpnia 2012

私の偉大日本の恋 (Watashi no idai nippon no koi) Rozdział 4: Bratanica.

 Wo, wo, wo ~ (^-^) Nawet nie spodziewałam się, że dzisiaj coś napiszę, a tutaj niespodzianka ;D. Rozdział ukończyłam praktycznie przed samym wyjściem ze znajomymi. Dla mnie to szok, bo wczoraj, brzydko mówiąc, pisanie szło mi, jak krew z nosa, a dzisiaj to jestem w szoku. Mam nadzieję, że tej osobie, co obiecałam wczoraj rozdział się spodoba ;p. Bo jakby nie patrzeć były jej urodziny, więc chciałam zrobić jej miły prezent. Nie udało się, ale myślę, że spóźniony drobny prezencik jej się spodoba ;). Chyba dzisiejszą moją motywacją na skończenie rozdziału była nowa piosenka KAT-TUN'a na singla, która zaczęła krążyć już w sieci. Mi się baardzo ona podoba <3. Teraz tylko muszę czekać do 12 września kiedy to będzie premiera i posłucham sobie resztę utworków. Chyba jakoś wytrwam... xD.


piątek, 17 sierpnia 2012

//Niepozorne kwiaty róży, kwitną w moim wnętrzu// Kawasaki Kaoru (川崎香る)- Malowana tęsknota kolcem [mojego autorstwa].

Obiecałam komuś, że na dzisiaj wyrobię się z czwartym rozdziałem opowiadania, ale jednak nie ma szans, abym go dzisiaj wstawiła, a co dopiero skończyła pisać. Brak weny i tyle mam na swoją obronę. Jak jej nie ma, to naprawdę jest ciężko napisać cokolwiek... tzn, cokolwiek da się pisać, same głupoty, potocznie "lać wodę", ale ja tak nie potrafię pisać bezsensu, dlatego czekam na przypływ weny. Dzisiaj, co prawda otworzyłam dokument z opowiadaniem, coś tam dopisałam, ale zupełnie nie potrafię niczego ładnie ubrać w słowa. Niby nikły zarys mam w głowie, co chciałabym przedstawić w tym rozdziale, ale kompletnie brak mi słów. Nie wiem, to chyba ta pogoda tak na mnie działa... tak, raczej to ona ;/. Wypiłam kawę, bo w sumie zawsze po niej lepiej mi się piszę, a tutaj nic. Wciąż ta dziwna pustka, jedynie czuję kofeinę, jak krąży mi w żyłach i to chyba tyle, jeżeli chodzi o dzisiejszy wynik kawy xD. 

Wczoraj jeszcze miałam wykłady z prawka. Nie licząc tego, że spóźniliśmy się z siostrą na nie siedem minut, to nawet spoko było. Bo trzy pierwsze teorie były naprawdę tak nudne, że ja tam przysypiałam i to dosłownie. A szczerze powiedziawszy, ja tą całą teorię miałam przerabianą w drugiej klasie technikum na przedmiocie zwanym w skrócie "maszyny", więc... nic dziwnego, że się nudzę na wykładach ;p.Jestem ciekawa, jak to dalej się potoczy, ale już bym wolała mieć jazdy ;].

Dobra... już nie przynudzam, tylko zapraszam na tekst mojej piosenki, który napisałam jakoś pół roku temu ^-^.


środa, 15 sierpnia 2012

私の偉大日本の恋 (Watashi no idai nippon no koi) Rozdział 3: Kamenashi-san.

Nawet nie spodziewałam się, że tak szybko ukończę ten rozdział, a wyszedł mi dość długi. To wszystko dzięki Kokoro-chan, która naprawdę mnie strasznie motywuje do pisania tego opowiadania i jestem jej za to bardzo wdzięczna ;*. No i teraz doszła moja bratanica, której również przypadało do gustu to opowiadanie, więc jak widać, ma kto mnie popędzać na gadu, abym pisała dalej i szybciej ;p. Powiem, że gdyby nie wczorajsze wykłady na prawko, to rozdział może ukazałby się już wczoraj. No cóż, lepiej później niż wcale, a ja się cieszę, że nie zaniedbuję mojego bloga xD. Dalsze plany na kolejny rozdział już mam, więc chyba również niebawem powinien się ukazać. 
I tak w ogóle to za wszelkie literówki, które mogą się pojawić, przepraszam z góry. Bo ja to robię ich masę ;p. Mimo że czytałam rozdział po kilka razy, to wszystkich i tak z pewnością nie wyłapałam.

niedziela, 12 sierpnia 2012

私の偉大日本の恋 (Watashi no idai nippon no koi) Rozdział 2: Spóźnienie i co jeszcze?

Dawno już nie pisałam. Ja wiem, że są wakacje i powinnam mieć mnóstwo czasu, aby notki np pisać co drugi dzień, ale ostatnio tyle się działo, że masakra xD. A mam na myśli tutaj forum fansuberskie ShoWa. Ostatnio mieliśmy niezbyt ciekawie, ale teraz myślę, że jakoś to pójdzie do przodu. Damy radę ;p. W dodatku niedawno ShoWa obchodziła swoje 3 urodziny, dla mnie to był dopiero rok odkąd jestem w ekipie, ale to nic. Związku z urodzinami, miałam mnóstwo pracy, a mam na myśli tutaj czasówki ;). No i rzecz jasna kilka tygodni temu, zostałam moderatorem. Tak szczerze, po tych urodzinach, to na dzień dzisiejszy nam naprawdę dość czasówek, ale wciąż je lubię robić, więc myślę, że za jakiś czas znów do nich powrócę i praca będzie mi sprawiała radość, jak i przyjemność xD.

A na koniec, aby już nie przynudzać, dopiero dziś dokończyłam drugi rozdział opowiadania. Wiem, marnie mi ono idzie, gdyż pierwszy rozdział ukazał się na początku wakacji, ale moja motywacja jest poza zasięgiem Internetu i nie ma jak mnie mobilizować do dalszego pisania. Mam nadzieję, że szybko wróci z wakacji ;p.
Co do rozdziału, to jest on jaki jest, postaram się, aby następny był również dobry, co pierwszy ;p.No i dziękuję Kokoro-chan, bo właśnie dzisiaj mnie zmobilizowała do ukończenia go. Za to będzie czekać cię miła niespodzianka w trzecim rozdziale ^-^.